Relacja z meczu sparingowego Górnik - Widzew

Przy pięknej, słonecznej pogodzie przyszło się zmierzyć Górnikowi Zabrze z Widzewem Łódź. Mecz kontrolny był dla obu drużyn kolejnym z etapów przygotowań do rundy wiosennej. Na przeciwko siebie stanęły dwie jedenastki: w barwach Górnika zagrali dobrze znani kibicom piłkarze, natomiast w ekipie Stefana Majewskiego wystąpili głównie młodzi zawodnicy. 

W początkowej fazie meczu lepiej prezentowali się piłkarze Widzewa i to oni częściej zagrażali bramce Zlatko Runje. W 10. minucie dobrej sytuacji do zdobycia gola nie wykorzystał Kowalczyk. W 20. minucie bramkę zdobyli zabrzanie, jednak sędziowie uznali, że jej strzelec - Kamil Król był na pozycji spalonej. Trzy minuty później kunsztem bramkarskim wykazał się chorwacki bramkarz Górnika, kiedy to w sobie wiadomy sposób obronił strzał z pięciu metrów Kowalczyka.

W 28. minucie padła pierwsza bramka tego spotkania. Z prawej strony boiska piłkę otrzymał Wawrzyniak i mimo asysty obrońcy zdołał pokonać Runje. Dużo błędów popełniali zwłaszcza boczni obrońcy Górnika (Tomasz Prasnal i Błażej Radler).

Po zdobyciu prowadzenia przez II-ligowców, mecz stracił na atrakcyjności. Łodzianie cofnęli się do obrony, co stwarzało dużo problemów piłkarzom Górnika. Widać było, że są oni na wczesnym etapie przygotowań i atak pozycyjny nie jest jak na razie ich mocną stroną.

W przerwie z zabrzańskiej ławki słychać było głośne rozmowy i pokrzykiwania.
- Oni (Widzew) nic nie grają, korzystają z naszych błędow. Tak grać nie możemy - mówił do swoich kolegów Krzysztof Bukalski. Wtórował mu zdenerwowany Jacek Wiśniewski: - Żeby grać w Górniku to trzeba mieć charakter a co niektórym tego charakteru brakuje!

Drugą część spotkania Górnicy rozpoczęli z większym animuszem, ale dalej mieli ogromne problemy ze sforsowaniem obrony Widzewa.
W 63. minucie strzał głową oddał testowany napastnik Górnika Arkadiusz Żarczyński, ale piłka przeszła kilka metrów obok bramki.

Zabrzanie wyraźnie dominowali na boisku, praktycznie nie schodząc z połowy przeciwnika. Wysoko grający obrońcy dali się jednak ograć w 70. minucie jednemu piłkarzowi! Dobre podanie z głębi pola otrzymał napastnik Widzewa Bartłomiej Grzelak i pognał na bramkę strzeżoną przez drugiego ze sprawdzanych bramkarzy, Alaina Fouanguima. Po drodze ośmieszył jeszcze wracających za nim obrońców i bez trudu umieścił piłkę w siatce.

Losy meczu odmieniła w 86. minucie bramka Ivo Stoimenova, który dopadł do bezpańskiej piłki na czterdziestym metrze, zwiódł obrońców i płaskim strzałem z linii pola karnego pokonał Miedżidowa.

Od tej chwili ataki Górnika jeszcze bardziej się nasiliły. Z każdą minutą udział w akcjach ofensywnych brało coraz więcej zabrzańskich piłkarzy. Ta "nawałnica" przyniosła efekt dopiero w 90. minucie w postaci rzutu karnego, podyktowanego za faul na Marcinie Dudzińskim. Wyrównującą bramkę strzelił z "11" Artur Prokop, myląc całkowicie bramkarza.

- Jestem zadowolony z tego sprawdzianu. Przeciwnik nie angażował się w grę ofensywną i grało nam się trudno, ale chłopcy wykazali się charakterem i grali do końca - podsumował szkoleniowiec Górnika, Ryszard Komornicki. - W naszej grze widoczne są jeszcze niedociągnięcia, błędy podań i brak płynności, ale to efekty ciężkiej pracy na treningach - dodał.

Duże szanse na pozostanie w Zabrzu ma chorwacki bramkarz, Zlatko Runje. W sobotni wieczór mają odbyć się rozmowy na temat jego ewentualnego angażu. Czasu na załatwienie formalności nie zostało dużo, gdyż 31 stycznia zamyka się transferowe okienko.
- Zlatko wyjedzie do ojczyzny w celu załatwienia spraw osobistych i ma dołączyć do drużyny na początku tygodnia - mówił po spotkaniu Ryszard Komornicki.

Dobre wrażenie na szkoleniowcu wywarł także ruchliwy Mateusz Bukowiec.
- Widać, że Mateuszowi bardzo zależy na powrocie, szuka gry i bardzo się stara. Co do innych zawodników, to mam jeszcze trochę czasu. Możliwe, że dołączy do nas ponownie Jacek Ziarkowski w razie, gdybyśmy nie znaleźli innego napastnika - dodał szkoleniowiec.

W ekipie Górnika grają młodzi Marcin Siedlarz i Kamil Król, po których zgłosiło się w przerwie zimowej kilka klubów.
- Z tego co wiem, to było kilka propozycji, ale nadal jestem w Zabrzu. Chciałbym pojechać z drużyną na obóz i w spokoju przygotowywać się do rundy wiosennej - uciął temat Marcin Siedlarz.

W połowie lutego drużyna Górnika uda się prawdopodobnie na tygodniowe zgrupowanie.

- Mamy 4-5 propozycji wyjazdu na południe Europy. Nie są to aż tak wysokie koszty, więc chyba wyjazd dojdzie do skutku. Jeżeli rzeczywiście wyjedziemy na obóz, to więcej czasu poświęcimy treningom, niż grze. Ważnym sprawdzianem będzie dla nas sparing ze Spartą Praga, który jest zaplanowany na 11 lutego - zakończył trener Górnika.

Górnik Zabrze - Widzew Łódź 2:2 (0:1)

0:1 - Wawrzyniak 28'
0:2 - Grzelak 70'
1:2 - Stoimenov 86'
2:2 - Prokop 90' (karny)

GÓRNIK: Runje (70' Fouanguim) - Radler, Prokop, Wiśniewski, Prasnal - Goncerz (70' Stoimenov), Bukalski (75' Radawiec), Juszkiewicz (75' Pielka), Siedlarz (46' Bukowiec) - Stoimenov (46' Dudziński), K.Król (46' Żarczyński).
WIDZEW: Miedżidow - Michalski, Konieczny, Nowak, Madera - Szeliga, Kardasz, Klepczyński, Wawrzyniak - Kowalczyk, Grzelak - ponadto Trałka, Sadura, Białek.

źródło: sportowefakty.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online