Forum
 

Kamil Kól zostaje w Górniku

Kamil Król (fot. jaceksg)Górnikowi brakuje nie tylko kasy, ale i napastników. Trener Ryszard Komornicki szuka następcy Arkadiusza Aleksandra, który po ciężkiej kontuzji wróci do zespołu dopiero pod koniec rundy wiosennej.
Arkadiusz Aleksander zerwał więzadła krzyżowe w trakcie meczu z GKS Bełchatów i w słynnej klinice we Freiburgu, gdzie znalazł się dzięki pomocy trenera Franciszka Smudy, dokonano operacji rekonstrukcji tego elementu stawu kolanowego. Mając wszczepione sztuczne więzadło musi teraz przebyć długi i żmudny okres rehabilitacji. W tej sytacji ciężar zdobywania bramek spocznie na barkach Kamila Króla. Ale ten chłopak z Kraśnika ma raptem 18 lat, zaś niektórzy menedżerowie próbowali zawrócić w głowie zagranicznymi ofertami.

Kamil zostaje
- Zdecydowałem się pozostać w klubie na okres rundy wiosennej - przyznaje ten najwyższyn napastnik ekstraklasy. - Nie mam jeszcze doświadczenia, ale mogę się przydać kolegom. Najważniejsze jest to, by zabrzański Górnik nie spadł z ekstraklasy. Bez Aleksandra nie będzie to łatwe.
Lubiany przez kolegów "Alex" był najważniejszym ogniwem zabrzańskiego ataku, a przede wszystkim egzekutorem. Jesienią 6-krotnie trafił do siatki, z czego trzy razy w meczu z Wisłą Płock. Czy nowi szefowie klubu znajdą równie skutecznego snajpera? - Nie ma ludzi niezastąpionych i wierzę, że pojawi się nowy napastnik. Albo zostąpi mnie którys z chłopaków, mających predyspozycje strzeleckie. Może właśnie Kamil. Zamierza teraz jak najszybciej wrócić do kolegów, może nawet uda mi się zagrać w połowie kwietnia. Szkoda tylko, że liga będzie taka krótka ze względu na przygotowania do mistrzostw świata. Na razie ćwiczę we Wrocławiu, ale nie obciążam nogi.

Piorunujący duet
Zanim Marek Motyka został zwolniony, ustępując miejsca Komornickiemu, przygotował listę nowych zawodników, na której nie brakowało napastników. Jeden z tej listy, 21-letni Artur Sikba z Górnika Wieliczka jeszcze w starym roku został piłkarzem Gónika. Co z kolejnymi nabytkami? - Miałem na swojej kartce kilka naprawdę ciekawych nazwisk, ale nie chcę ich zdradzać, by nie ułatwiać roboty innym - mówi Motyka, który czeka teraz na telefon od prezesa Jerzego Frenkiela, by ostatecznie rozwiązać wciąż ważny na papierze kontrakt.
Spore nadzieje Komornicki i Frenkiel wiążą z Jackiem Ziarkowski i Mieczysławem Sikorą. Ziarkowski to postać doskonale znana w rodzimej ekstraklasie, w której rozegrał 43 spotkania, strzeląc 17 goli. 31-letni piłkarz ma za sobą także trafienie w lidze tureckiej (w barwach Malatyasporu Klubu), jednak ostatnio zaginął na prowincji. Latem ubiegłego roku nie załapał się do Polonii Warszawa i na jesienną rundę wrócił do III-ligowego Hetmana Zamość. - Chcę wrócić do ekstraklasy i zrobię wszystko, by tak się stało - zapewnia zdesperowany Zirakowski, dla którego Górnik jest ostatnią szansą wypłynięcia na powierzchnię. Z kolei filigranowy Sikora, mający przydomek "kieszonkowego futbolisty" (mierzy ledwie 166 centymetrów), to bardzo szybki skrzydłowy, który jesienią zdobył dla Szczakowianki 4 bramki. Połączenie dużo wolniejszego, ale wysokiego i silnego fizycznie Zirakowskiego z "pędziwiatrem" Sikorą może dać piorunujący duet napastników.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online