Pożegnanie

Zbigniew KoźmińskiZbigniew Koźmiński wczoraj pojawił się jeszcze w klubie przy Roosevelta. Być może dojdzie do spotkania byłego prezesa z obecnym, bowiem trzeba podpisać odpowiednie dokumenty. W Zabrzu Koźmiński pojawi się z nowa ekipą. Pogoń już w trzeciej kolejce gra przy ulicy Roosevelta. 

» Pracował pan już w Szczecinie. Wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki?
Zbigniew Koźmiński: - To samo jest miasto i nazwa klubu. Cała reszta się zmieniła i to bardzo. Poza tym minęło kilka lat. Przyznam, że chciałem i pół roku odpocząć i nie przyjmować żadnej oferty pracy. Było ich jednak kilka, a nie mogłem powiedzieć - zadzwońcie w czerwcu. Czuję się na siłach, więc powiedziałem "tak".

» Szczecin, a Zabrze?
- Tytułami i tradycją Zabrze bije Szczecin na łeb i na szyję, ale nie można żyć sentymentami. Pod względem możliwości dnia dzisiejszego, zaczynając od budżetu, a kończąc na klimacie w mieście, wszystkie argumenty przemawiają na korzyść Szczecina. Tam są we władzach miasta ludzie, którzy chcą pomóc klubowi. Jest współpraca, prezydenci żyją tym co dzieje się w Pogoni i są na każdym jej meczu. Jest klimat wokół klubu, niezależnie kto jest jego prezesem. W Zabrzu można odnieść wrażenie, że Górnik z Koźmińskim był zły, a bez niego będzie dobry. Oby.

» Był pan zaskoczony, kiedy w środę padła propozycja, by nadal był pan prezesem?
- To miłe, bo świadczy o tym, że nie dla każdego byłem czarną owcą i główną przyczyną kłopotów klubu. Dyskusja, a raczej jej brak - myślę o komisji sportu - utwierdziło mnie w przekonaniu, że odchodzę w dobrym momencie. Dla mnie było czymś niezrozumiałym, wręcz żenującym, że nikt z wielkiego "komitetu wsparcia" nie przyszedł na to spotkanie. Rozmawiają w gabinetach, krytykują pomysły innych, tymczasem kiedy jest niepowtarzalna okazja porozmawiać merytorycznie o przyszłości klubu, w gronie działaczy, kibiców, radnych i prezydenta, tych panów nie ma. Jan Kowalski, Andrzej Mierzwa, docent Zygfryd Wawrzynek... Brakowało mi tych osób. Mnie tam nie musiało być, oni powinni.

» Nikt ich nie zaprosił.
- Czy trzeba zapraszać na tak ważne spotkanie ludzi, którzy mówią, że chcą ratować Górnika i są w tym mieście od 40-50 lat? Powinni dostać zaproszenie, ale też sami muszą wiedzieć, że na takie spotkanie wypada przyjść, choćby po to, by przekonać ludzi do swojej wizji przyszłości klubu.

» Padły zarzuty, że Górnik sportowo nie jest przygotowany do rundy wiosennej.
- Jest na miarę swoich środków i możliwości, wiedząc, że nie ma obozów zagranicznych. Drużynę można przygotować do sezonu w cztery-pięć tygodni, a nasza liga startuje w marcu. W poprzednich latach na siłę utrzymywaliśmy formę. Ważne, by byli piłkarze, środki na bieżącą działalność i wizja pracy na najbliższe pół roku.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online