Forum
 

Kaczka dla Sikory

Fan Górnika Stanisław Sętkowski po meczu z Legią podarował Adrianowi Sikorze kaczkę. Wcześniej dostał on już od tego hodowcy drobiu dwa koguty. Jak widać napastnik zabrzańskiej drużyny wzbogaca się o domowe ptactwo. 
Był pan jednym z bohaterów meczu.

- Nie czuję się nim. Zdobyłem bramkę na 2:1 i z tego się cieszę. Szkoda, że nie udało się nam utrzymać tego wyniku do końca. Cóż, taki jest futbol.

Grając samotnie w przodzie, nie było panu łatwo stawiać czoło obrońcom Legii: Zielińskiemu, Jóźwiakowi, Choto.

- Trener Fornalik taką taktykę ustalił przed meczem. Staraliśmy się ją wypełniać, ale nie do końca się nam to udało. Niepotrzebnie straciliśmy drugą bramkę. Bardzo chcieliśmy ten mecz wygrać. No cóż, nie wyszło.

Pozostał niedosyt.

- Na pewno coś takiego czujemy, choć przed tym spotkaniem jedne punkt wzięlibyśmy w ciemno. Po ostatnich meczach wiele się mówiło o tym, że Górniku jest w dołku. Myślę, że tak nie było, bo zarówno w meczach z Amicą, jak i Wisłą Płock graliśmy dobrze. Brakowało nam po prostu szczęścia.

Czy punkt zdobyty w meczu z zawsze groźną Legią będzie oznaczać przełom w grze Górnika?

- Bardzo chciałbym, żeby tak było. Oby w następnych meczach udawało się nam zdobywać gole, które będą nam zapewniać zwycięstwa.

Zdobycie gola w tym meczu ma dla pana szczególnie znaczenie. W tym sezonie trafił pan do siatki tylko w meczu z Lechem w Poznaniu. Co było powodem takiej indolencji strzałowej?

- Trochę przeszkadzały mi urazy. Brakowało szczęścia, a czasami zimnej krwi pod bramką. Myślę, że limit pecha już wyczerpany.

Lubi pan kaczki?

- Zależy pod jaką postacią. Na razie zawiozłem ją do domu, a mama zastanowi się, co dalej z nią zrobić.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online