Forum
 

Nauka śląskiego

Marek Motyka przeproawdził wczoraj dwa treningi z zespołem. W zajęciach nie uczestniczył - oprócz wcześniej kontuzjowanych graczy - Jacek Wiśniewski, który ma wodę w kolanie. Marcel Liczka leczy się w Ostrawie, poza treningiem jest Iwajło Stoimenow. Oszczędzany jest Artur Prokop, od dłuższego czasu grający z kontuzją. Czy Motyka myśli - pięć dni po objęciu drużyny Górnika - o ewentualnych wzmocnienieniu drużyny piłkarzem z kartą w ręce? 
- To zależy od budżetu klubu, więc nie spodziewam się cudów. W pierwszym rzędzie musimy płacić piłkarzom, którzy w Górniku juz są. Poza tym "sztuka" mnie nie interesuje. Musiałby trafić się piłkarz, którego od razu można by wstawić do drużyny, a takich na rynku bez kasy się raczej nie znajdzie. Nasz plan na najbliższe dni? W środę oglądamy kasetę z meczu przeciwko Wiśle. Na tle takiego rywala dobrze widać wszystkie niedociągnięcia. Problem Górnika - co nie jest żadną tajemnicą - to gra ofensywna i strzelanie bramek. Nad tym musimy pracować w pierwszej kolejności. Mimo kilku błędów w meczu z mistrzem Polski, z gry defensywnej mogłem być zadowolony - mówi Motyka, który wczoraj spędził pierwszą noc na Śląsku. - Uczę się śląskiego, mam nadzieję, że z dobrym efektem. Nie przewidujemy żadnych badań, bo to wymaga kasy. Poza tym są w klubie ludzie pracujący wcześniej z drużyną. Korzystam z ich wiedzy, a ostatni mecz pokazał, że zespół jest fizycznie dobrze przygotowany do sezonu - kończy szkoleniowiec Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online