Forum
 

Nemiroff nadchodzi

Ukraiński potentat spirytusowy Nemiroff, najlepiej rozwijająca się firma w tej branży na świecie, może stać się właścicielem Górnika Zabrze. Są tylko dwa problemy. Taka transakcja najwcześniej mogłaby zostać przeprowadzona w pierwszym kwartale przyszłego roku... A Górnik specjalnie nie ma czasu. Jego obecna sytuacja finansowa jest dramatyczna i potrzebuje inwestora od zaraz. I problem drugi, kto wie czy nie poważniejszy. W Polsce, w przeciwieństwie do wielu innych państw Europy, nie można reklamować na stadionach firm produkujących mocne alkohole.

Początek ekspansji
Skąd pomysł pojawienia się Nemiroffa na Roosevelta? Stoją za nim dwie osoby. Właściciel firmy Legro - największej na Śląsku hurtowni napojów alkoholowych, w przeszłości prezes Górnika, Grzegorz Stęszewski oraz były poseł Józef Kubica. Stęszewski od dwóch lat ma wyłączność na rozprowadzanie w Polsce wyrobów ze znakiem Nemiroff, a do końca tego roku ma sprzedać swoją firmę Ukraińcom. - Firma przewiduje prawdziwą ekspansję na polskim rynku. Nemiroff już jest obecny w 56 krajach, w branży jest czwartą potęgą na świecie i zajmuje pierwsze miejsce jeżeli chodzi o dynamikę sprzedaży i rozwoju. To 45 procent w skali roku. Z Polską firma wiąże ogromne nadzieje - twierdzi Grzegorz Stęszewski. Po wykupieniu Legro przez ukraińskiego potentata, właśnie w Zabrzu miałaby znajdować się centrala firmy na nasz kraj, a Stęszewski zostanie w niej przewodniczącym Rady Nadzorczej. Stąd już prosta droga do Górnika.

Tyson i Eurowizja
- Pomysłem zaszczepił mnie Józef Kubica, wiele razy rozmawialiśmy o przyszłości klubu - dodaje Stęszewski. Kiedy Nemiroff sponsorował kilka miesięcy temu konkurs Eurowizji w Kijowie, wyłożył na trwającą kilka godzin imprezę sporo więcej niż wynosi obecny budżet Górnika na cały... sezon. Firma już jest obecna na walkach boksu zawodowego, między innymi finansowała ostatnie boje Mike Tysona. Była sponsorem benefisu Olega Błochina, kiedy zaprosił do Kijowa drużynę "Reszty świata". Jest też na wielu stadionach klubów grających w Lidze Mistrzów. - W związku z ekspansja na polskim rynku, w planie jest obecność banerów Nemiroffa na meczach polskiej reprezentacji podczas mistrzostw świata w Niemczech. Niestety, w Polsce taki scenariusz nie jest możliwy.
Górnik, wielki Górnik, grał przed laty w Kijowie i jest w tym kraju nadal rozpoznawalny. Ta marka wśród alkoholi to wysoka półka i taki miałby być Górnik. Ich przeciętność nie interesuje. - Najważniejsza osoba w firmie, pan Jakow Gribow zapytał mnie tylko o jedno. Jakie są w Polsce możliwości pokazania marki takiej firmy jak Nemiroff, bo tylko w takiej sytuacji ma sens wydanie milionów złotych. Niestety, z tym jest problem - twierdzi Stęszewski.

Szansa dla Wójcika
Nikt oczywiście nie chce namawiać nikogo do picia, czy reklamować konkretnych produktów - dodaje prezes firmy Legro. - Firma dba głównie o swój znak, chce by logo Nemiroffa było rozpoznawalne w całym świecie, co powoli staje się faktem. Zbieram grono prawników, by znaleźć wyjście z tej sytuacji. Wierzę, że trzeźwe spojrzenie będzie miał w tej sprawie rząd. Już można reklamować na koszulkach logo producentów piwa, co robi Legia i Wisła. To jest szansa dla polskiego sportu, bowiem ta branża ma pieniądze i chce inwestować. Myślę, że to zadanie dla takich ludzi jak Janusz Wójcik, który wszedł do sejmu - kończy Stęszewski.
Józef Kubica twierdzi, że wszystko jest kwestią dobrej woli, choć faktycznie nie ma czasu. - Górnik jest w sytuacji podbramkowej. Wiem, że najpierw Ukraińcy muszą kupić Legro, ale wierzę, że jest szansa, by rozmawiać dwutorowo. Przepisy? Z tego co wiem, Nemiroff to nazwa miejscowości na Ukrainie. Zawsze można otworzyć rozlewnię wody mineralnej, w końcu chodzi o reklamę marki, a nie towaru. Wierzę jednak, że znajdzie się sposób na wyjście z sytuacji. To jest realny i konkretny pomysł na Górnika. Nemiroff będzie w Zabrzu i w Polsce już za kilkadziesiąt dni. Może być również w Górniku. Innego w tej chwili nie widzę - kończy Kubica.
Negocjacje w sprawie sprzedaży Górnika mogą zacząć się już za tydzień. Czy, kiedy i na jakiej zasadzie włączy się w nie ukraiński potentat branży spirytusowej? Dziś tylko jedno nie ulega wątpliwości. Zaczął się prawdziwy wyścig z czasem.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online