Forum
 

Dołowanie

Trzy mecze, zero punktów, dziewięć straconych goli. Górnik Zabrze jest zdecydowanie najsłabszym zespołem ligi ostatnich kilku tygodni, a Marek Wleciałowski coraz głośniej mówi, że w drużynie gaśnie bojowy duch. Tymczasem zabrzan nie rozpieszcza kalendarz rozgrywek.
Teraz grają w Gdyni, a potem czekają ich spotkania z Wisłą Kraków i Legią Warszawa. Niemal dokładnie rok temu Górnik miał passę sześciu z rzędu porażek w lidze. Czy obecnie scenariusz się powtórzy. 
- Wiemy wszyscy, że jest trudno. Jeżeli gaśnie duch, to przede wszystkim zadanie dla trenera, by go przywrócić. Kasa jest pusta, drużyna zna sytuacje klubu. Dlatego sam czekam, na jak najszybsze przejecie Górnika przez nowego właściciela - twierdzi Zbigniew Koźmiński, przekonany, że drużyna nie skończy rundy na miejscu oznaczającym spadek. - Przed sezonem zakładałem, że zdobędziemy piętnaście punktów. Dziś mamy ich trzynaście i dwa jeszcze zdobędziemy. Teraz nie ma powodów do satysfakcji, jednak proszę pamiętać, że mamy tyle punktów co Płock, Groclin czy Zagłębie Lubin, czyli kluby z budżetami i kadrami przewyższającymi nas o kilka pięter - dodaje Koźmiński.
Sami piłkarze twierdzą, że tak trudno jeszcze nie było, choć dementują głosy, jakoby wyniki - a raczej ich brak - były wyłącznie efektem pustej kasy. - Pieniędzy od dawna jest mało, albo nie ma ich wcale. Przyznam jednak, że dopiero kilka dni temu prezes powiedział nam cała prawdę o sytuacji finansowej Górnika. A ta jest tragiczna. Czy jednak kilka tygodni temu była dużo lepsza? Jednak wygrywaliśmy. Kadra jest bardzo szczupła, co mecz gramy w nowym ustawieniu i tracimy gole po prostych błędach, wynikających z braku zgrania. Nie chce narzekać na sędziów, ale we Wronkach Bąk po prostu ściął Krzysztofa Bukalskiego. Podziwiam go, że w ogóle wstał. Czerwona kartka była ewidentna - zdradza Arkadiusz Aleksander, najlepszy w tym sezonie strzelec zabrzan.
- Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w tym roku w ogóle nie dostaniemy już pieniędzy. Dokładnie nic... Oczywiście widzimy co się dzieje, wszystko się rozmywa. Kto trochę lepiej zagra odchodzi z Zabrza. Trudno w takiej sytuacji o mobilizację, ale gramy dla siebie, jest szansa pokazania się w lidze i może znalezienia nowego pracodawcy. Dziś przyszłość Górnika wygląda mgliście - mówi Aleksander.
Strony czekają na ogłoszenie w prasie, rozpoczynające proces przejęcia spółki przez nowego właściciela. Może ukazać się jeszcze w tym tygodniu. Cena okryta jest nadal tajemnicą, choć nieoficjalnie pada kwota 2-2,5 miliona złotych.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online