Forum
 

Fenomen biedaka

W Zabrzu nikt nie twierdzi, że Górnik to zespół na miarę medalu mistrzostw Polski. Trzecie miejsce w tabeli po sześciu kolejkach najbiedniejszego klubu ekstraklasy jest jednak faktem.
– Trzeba liczyć się z tym, że ta dobra passa kiedyś się skończy, bo kadrowo i finansowo odstajemy od wielu innych drużyn. My nie mamy zadania walki o mistrzostwo. Ale ważne teraz, by nie dać wciągnąć się w pułapkę czekając na ten moment, lecz skupić się na tym, co możemy jeszcze zrobić – podkreśla trener Marek Wleciałowski. 

W czym tkwi fenomen drużyny wskazywanej przed sezonem jako główny kandydat do spadku, którą latem opuściła połowa wyjściowej jedenastki, której budżet zamyka się śmieszną sumą 3 milionów złotych, i która nic sobie nie robi z tego, że akcje klubu są w posiadaniu syndyka?

Górnik to znakomite połączenie doświadczenia z młodością – liderzy drużyny, bramkarz Piotr Lech i rozgrywający Krzysztof Bukalski, mają grubo po trzydziestce, niewiele mniej stoper Artur Prokop. Ale obok nich bez kompleksów w ligowej rzeczywistości radzą sobie 17-latkowie Marcin Siedlarz i Grzegorz Goncerz, czy o kilka miesięcy starsi Kamil i Paweł Królowie.

– Ich piłkarskie dojrzewanie odbywa się bardzo szybko. Ale przekonują się, że warto pracować – mówi szkoleniowiec.
Cała czwórka otrzymała powołanie do kadry do lat 18 na towarzyski dwumecz z Rumunią. Ale zabrzański szkoleniowiec nie wyobraża sobie już bez nich drużyny i ostatecznie, po uzgodnieniu z Michałem Globiszem, w piątek wszyscy pojadą na ligowy mecz do Poznania.

Wleciałowski podkreśla, że od strony szkoleniowej jego podopiecznym niczego nie brakuje – trenują na bardzo dobrych, nowych boiskach, korzystają z nowoczesnej siłowni i halki lekkoatletycznej, integrują się na zgrupowaniach przed każdym meczem.

Prezes klubu Zbigniew Koźmiński podkreśla rolę samego trenera. – To był dobry wybór potwierdzający, że takim młodym ludziom, z pozytywną mentalnością, z otwartą głową, nowym spojrzeniem, po prostu trzeba dawać szanse – chwali Wleciałowskiego jego szef.

Wynik sportowy musi zachęcać potencjalnych inwestorów, którzy będą chcieli startować w przetargu o akcje klubu. Na razie prezes Koźmiński chwali się, że spłacone zostało zadłużenie spółki wobec fiskusa, a dzięki transferom Karwana, Hernaniego, Joao Paulo i Wojciechowskiego klub zyskał oddech finansowy. – Poza Aleksandrem, Bukalskim i Lechem wszyscy pozostali piłkarze otrzymali sierpniowe pensje – dodaje sternik klubu.

A już w sobotę w Poznaniu nieoczekiwany mecz na szczycie: Lech – Górnik

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online