Forum
 

Wysokie ciśnienie

Nikt nie spodziewał się, że w nowym sezonie piłkarze Górnika będą nadawać ton rozgrywkom w esktraklasie. Zbyt duże zmiany kadrowe nastąpiły w tym zespole, aby mógł on grać tak, jak drużyny, które są już od dawna skonsolidowane. Wygrana z Lechem w Poznaniu, a potem pokonanie beniaminka Górnika Polkowice w Zabrzu dawały podstawy do optymizmu. Schody zaczęły się, kiedy przyszło podopiecznym trenera Waldemara Fornalika zmierzyć się z tuzami I ligi: Wisłą Kraków, Amiką Wronki, czy w meczu 1/8 Puchar Polski z Legią Warszawa. Trzy porażki zanotowane w tych spotkaniach nie spowodował irytacji u właściciela klubu Marka Koźmińskiego, choć jak on sam twierdzi, nigdy nie lubił przegrywać, a kto to zresztą lubi? 
Strach przed odpowiedzialnością
Z jednej strony dobrze jest, że młody "Koza" nie popada po kilku nieudanych meczach we frustrację, ale z drugiej nie można też przejść obojętnie nad tym co aktualnie prezentują zawodnicy Górnika. Przecież w tej drużynie jest wielu doświadczonych piłkarzy, a w spotkaniu z Legią, przegranym 0:2, niektórzy sprawiali wrażenie, jakby bali się odważnie grać. Jak wytłumaczyć bowiem fakt, że stary boiskowy "wyjadacz" Kazimierz Moskal wraz z kolegami z defensywy dał się wyprowadzić w pole duetowi legionistów Marek Saganowski, Tomasz Sokołowski? Jakby na ironię losu w stołecznej drużynie dobrze spisywał się młody obrońca z Zimbabwe Dickon Choto, który nie tak dawno był zawodnikiem Górnika, ale zbyt pochopnie zrezygnowano z niego.
Defensywa w ostatnich latach nie była mocną stroną Górnika, ale przynajmniej w przodzie operowali zawodnicy, którzy potrafili zdobywać bramki, jak choćby Andrzej Niedzielan. Teraz atak czternastokrotnego mistrza Polski jest wręcz tragiczny. Nowi młodzi zawodnicy Dimitar Makriev, Vladimir Sladojević na razie jeszcze bardzo dużo muszą się uczyć, zresztą po to przyjechali z Włoch do Zabrza. Z kolei Piotr Gierczak wciąż nie może odzyskać strzeleckiej skuteczości, a objawienie poprzedniego sezonu Adrian Sikora na razie nie błyszczy. Jeden z piłkarzy, który już trochę występuje w Górniku i mówi, że nie rozumie postawy młodych obcokrajowców, którzy trafili do tej drużyny. Wszystko otrzymali jak na patelni i zamiast gryźć trawę na boisku, sprawiają wrażenie zastraszonych chłopaków. Coś w tym jest, bo zarówno Makriev jak i Sladojević boją się, przynajmniej na razie odważnie zaatakować.

Kredyt zaufania
Nawiązując do meczu z Legią rozegranego w ubiegłą środę, piłkarze Górnika przez większą część spotkania wyraźnie ustępowali rywalom. Dawni wielcy zawodnicy zabrzańskiej drużyny, którzy siedzieli na trybunie: Jan Banaś, Zygmunt Anczok, Henryk Latocha, Stanisław Oślizło z zatroskaniem patrzyli na poczynania swoich następców. Wielki kibic Górnika prof. Zbigniew Religa kilkanaście minut przed końcem opuścił stadion.
Fani zabrzańskiej drużyny darzą swoich pupilów zaufaniem. Liczą, że się przełamią i będą grać lepiej. Atmosfera na meczu Górnik-Legia była bardzo sympatyczna, mimo że kibice obu drużyn nie przepadają za sobą. Delegaci Polskiego Związku Piłki Nożnej Andrzej Bieńkowski i Krzysztof Smulski wystawili najwyższą ocenę dyrektorowi działu organizacji imprez Górnika Zabrze Leszkowi Brzezińskiemu, za wzorowe przygotowanie meczu.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online