Forum
 

Oświadczenie prezydenta Zabrza w sprawie Górnika Zabrze

Mając na uwadze wypowiedzi prasowe panów Zbigniewa i Marka Koźmińskich, którzy dezinformują opinię publiczną, podając nieprawdziwe informacje na temat zaangażowania miasta Zabrze w pomoc klubowi Górnik Zabrze, pragnę oświadczyć, że:
1. Nieprawdą jest jakoby Gmina Zabrze nie wspierała - także finansowo - działalności klubu, bowiem w roku 2004 MOSiR sp. z o.o., czyli spółka należąca do Gminy, wydatkowała kwotę 1 mln 132 tys. zł. na koszty związane z utrzymaniem stadionu przy ulicy Roosevelta. Jednocześnie prywatna spółka akcyjna Górnik Zabrze jest winna miejskiej spółce MOSiR kwotę ponad 290 tysięcy zł. z tytułu nierozliczonej pożyczki i niezapłaconych faktur. Warto dodać, że do gminnej kasy nie wpływają jakiekolwiek pożytki z tytułu dzierżawy stadionu przy ulicy Roosevelta.

2. Nieuzasadnione jest oczekiwanie od prezydenta działań, których celem miałoby być umorzenie długu Górnika Zabrze wobec KS Gwarek Zabrze, bowiem oba kluby są w pełni niezależne i pamiętać muszą, że działalność rynkowa to nie tylko zyski, ale również zobowiązania.

3. Przy całym szacunku dla tradycji, dorobku i marki klubu nie ulega wątpliwości fakt, że jest on prywatną spółką akcyjną, do działalności której, zgodnie z prawem, Gmina nie może przekazywać publicznych pieniędzy na finansowanie bieżącej działalności. Pomimo wielokrotnych wyjaśnień tej kwestii, panowie Koźmińscy domagają się na łamach prasy bliżej nieokreślonej pomocy, niejako zapominając o pomocy udzielanej w postaci bieżącego utrzymania stadionu i obiektów, z których korzysta Górnik Zabrze.

4. Marek Koźmiński w wypowiedziach prasowych ("DZ", 15.04.2005 r.) twierdzi, że w klub "Zainwestował za dużo". Z powszechnie dostępnych dokumentów wynika, że nie doszło do podwyższenia kapitału zakładowego spółki, do czego Marek Koźmiński zobowiązał się pisemnie 22 grudnia 2003 roku. Jeżeli pan Marek Koźmiński posiada akcje Górnika Zabrze, to nabył je w obrocie wtórnym, a zatem nie zainwestował pieniędzy bezpośrednio w klub, ale przekazał je poprzedniemu właścicielowi tych akcji. Co więcej - jeśli ta operacja doszła do skutku, to miała miejsce w II połowie 2004 roku. W związku z tym Marek Koźmiński do tego czasu nie był właścicielem klubu, a taką swą rolę prezentował w mediach.

5. Zarzucanie miastu, że wycofało się z pomysłu zakupu akcji klubu, jest kolejną próbą manipulacji medialnej, bowiem oferowane akcje po weryfikacji okazały się być zastawionymi na rzecz ZUS-u i Urzędu Skarbowego. Zważywszy na fakt, że transakcja miała być realizowana z pieniędzy publicznych, jedynym rozwiązaniem, które nie naraziło Gminy na spłacanie długów i zarzut niegospodarności ze strony organów kontroli, było zrezygnowanie z chybionej transakcji.

6. Kolejne zarzuty ze strony Marka Koźmińskiego dotyczą spotkania prezydenta z biznesmenami w sprawie pozyskania reklamodawców dla klubu. W wywiadzie dla "Dziennika Zachodniego" Marek Koźmiński uznał spotkanie za "Przelanie czary goryczy". Dziwić może to stwierdzenie, bo pomysł spotkania wypłynął podczas wspólnych rozmów prezydenta i Zbigniewa Koźmińskiego. To wówczas ustalono, że prezes nie będzie brał udziału w spotkaniu z biznesmenami, wysyłając tam swego przedstawiciela do spraw marketingu. Jak potwierdzają uczestnicy spotkania, to mała skuteczność marketingu klubu jest jedną z przyczyn problemów z pozyskaniem reklamodawców.

7. Niską wiarygodność klubu, której przeczą panowie Koźmińscy, potwierdza analiza akt rejestrowych spółki w Sądzie Rejestrowym KRS w Gliwicach, z których wynika, że spółka przez 2 lata próbowała podwyższyć kapitał zakładowy, do czego jednak ostatecznie nie doszło. Wątpliwości wzbudza także skład akcjonariatu spółki i osoba podająca się za inwestora. Niewątpliwie w obecnej sytuacji zarząd Spółki powinien się skoncentrować na uporządkowaniu spraw wewnętrznych spółki - to jest kwestii prawnych, organizacyjnych i finansowych. Wydaje się, że jest to warunek konieczny, by biznesmeni byli zainteresowani inwestowaniem w klub lub też reklamowaniem się na jego obiektach. Podobne jest stanowisko Gminy, która z racji tego, że dysponuje publicznym majątkiem, nie ma możliwości finansowego wspierania prywatnego klubu. W jej interesie nie leży także zacieśnianie współpracy z prywatną spółką , której stan prawny, finansowy i organizacyjny budzi wątpliwości. Swoisty szantaż, jakim w mediach posługuje się Marek Koźmiński, który grozi odejściem z Zabrza, jest irracjonalny i dlatego też odwołuje się on do niezorientowanej w stanie faktycznym, opinii publicznej.

8. Miastu i samemu prezydentowi zależy na klubie i jego dobrych wynikach, jednak pomoc klubowi, która leży w możliwościach prawnych i finansowych Gminy, nie może być poddawana ustawicznej, nieuzasadnionej krytyce przez osoby, które swymi działaniami zaprzeczają prezentowanej w mediach postawie filantropów i bezinteresownych miłośników piłki nożnej.

Biuro Prasowe UM.

źródło: zabrze.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online