Forum
 

Samby nie będzie

Piłkarze Górnika Zabrze rozpoczęli sezon od dwóch wygranych, ale z dwóch kolejnych wyjazdów przywieźli tylko jeden punkt. Ktoś powie, ze to mało, ale z drugiej strony podopieczni Waldemara Fornalika mieli ciężkich rywali. Przecież wygranie na boisku mistrza Polski graniczyłoby z cudem, a dobrze zorganizowany w obronie beniaminek z Nowego Dworu Mazowieckiego jeszcze nie jednej drużynie zajdzie za skórę. Podobne wnioski wyciągają na Roosevelta. Ostatnio drużyna pracowicie spędziła reprezentacyjną przerwę jadąc na zaplanowane wcześniej zgrupowanie do Wisły. - Czy nastąpiła poprawa jeśli chodzi o zgranie? Nie chcę mówić że tak, bo to dopiero okaże się na boisku. Przećwiczyliśmy jednak pewne schematy, bo taka była potrzeba chwili - tłumaczy trener Fornalik, który jest bardzo ciekaw jak drużyna wypadnie w konfrontacji z wiceliderem. To będzie drugi ważny sprawdzian Górnika w ty sezonie, a wszyscy w Zabrzu liczą na zwycięstwo. - Amica to czołówka ligi, a nasz zespół uległ ostatnio gruntownej przebudowie. Na pewno czeka nas ciężka walka, ale to będzie inny mecz niż ten ze Świtem czy Górnikiem Polkowice. Tamci przeciwnicy skupiali się na murowaniu bramki, a drużyna z Wronek ma potencjał predysponujący do bardziej ofensywnej gry. Na pewno jednak nie możemy założyć, że Amica zaatakuje, a my będziemy grali z kontry - mówi szkoleniowiec.
Postawa Górnika w dzisiejszym mecz to w pewnym sensie niewiadoma. Wraca do składu Jakosław Popiela, ale nie wiadomo czy będzie mógł wystąpić Krzysztof Bukalski. W ostatnim mecz sparingowym z czeską Opavą nie mogli zagrać zawodnicy zagraniczni, gdyż nie mieli ważnych wiz. - Nie mogłem sprawdzić na prawej obronie Brazylijczyka Felipe Andrade i tego najbardziej żałuję. Chłopa gra w rezerwach, ale to jednak nie to samo - przekonuje Fornalik, który ostrożnie podejmuje wszelkie kadrowe decyzje, a to oznacza, że dziś samby na Roosevelta nie będzie. Może kibice otrzymaliby jej namiastkę w przypadku występu Macedończyka Aco Stojkova, który nazywany jest "Strumickim Ronaldo", ale ten przyjechał do Zabrza z kontuzją. W tej sytuacji wszystkie oczy będą zwrócone na Adriana Sikorę, zaczynającym odgrywać w Górniku podobną rolę jak rok temu Andrzej Niedzielan. - Adrian jest w dobre formie, a to podstawa tego, by grac w wyjściowym składzie. Nie jest jednak żadnym pewniakiem, bo jeśli tylko pozostali będą strzelać bramki, to muszę dać im szansę. A napastników mam obecnie wielu, więc jest w czym wybierać - kończy Fornalik. (przepisał: TomeKSG)

źródło: Tempo



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online