Forum
 

Bo jupitery zgasną

Rozmowa z posłem Józefem Kubicą.
» Z jednej strony władze Zabrza... z drugiej Górnik i rodzina Koźmińskich... Dlaczego nie ma żadnego porozumienia na linii miasto - klub?
Józef Kubica: - Winny jest układ i chyba obie strony powinny uderzyć się w pierś. Brakuje przede wszystkim dobrej woli.
» Co może gmina?
- Gmina poprzez MOSiR utrzymuje obiekt. Ostatnio nieudolnie, ale jednak to robi. To kwota około 1,5 mln złotych w skali roku i o tym obecnie władze Górnika zapomnieć nie mogą. Nie trafia do mnie deklaracja Marka Koźmińskiego, który twierdzi, że za swoje pieniądze wyremontował szatnię. Zgoda, dał materiały, ale udział MOSiR-u też był w tym znaczny. Zapominanie o tym jest niegrzeczne. Nie może być jednak tak, że na stadionie jest zimno i piłkarze Górnika mają problem z ciepłą wodą. To wstyd, by dopuścić do takiej sytuacji, tym bardziej, że nie ma ku temu żadnych podstaw. Zabrze to w świecie, a nawet w Polsce przede wszystkim Górnik. Warto o tym pamiętać.
» Zbigniew Koźmiński twierdzi że miasto nie chce pomagać klubowi. W jaki sposób mogłoby to zrobić?
- Być może problem zaczyna się w momencie przejęcia przez Koźmińskich klubu? Nie wiem na jakich zasadach to się odbyło, ile dokładnie i czy w ogóle płacili za akcje i co wówczas obiecał Górnikowi prezydent Jerzy Gołubowicz. Dokumentów nie widziałem, więc się nie wypowiadam. Wiem natomiast, że był pomysł oparcia klubu o dwie miejskie spółki, zarabiające pieniądze. Finansowo klub na pewno stanąłby na nogach. To nie są czasy kiedy ktoś daje swoje pieniądze. Trzeba ja wypracować. Idea jednak upadła. Zresztą nie tylko ta...
» Myśli Pan o budowie nowego stadionu?
- Tak! Jestem przekonany, że już by stał. W Zabrzu nigdy nie odbędą się mistrzostwa Europy. Może natomiast powstać obiekt na 20000 widzów. Zadaszony, z podgrzewaną murawą, na miarę XXI wieku. Mamy gotowy projekt za 30 milionów złotych. Pewnie najtańszy w Polsce. Miasto w perspektywie kilku lat miało dać około połowę tej sumy. Trzy lata temu był mniejszy VAT, wszystko można było zrobić dużo taniej niż dziś. Ten projekt w mieście storpedowano. Nie było żadnego odzewu, tylko robienie pod "górkę".
» Marek Koźmiński mówi wprost, że nie dołoży już nawet złotówki.
- Tego nie rozumiem. Przy takim myśleniu lepiej złożyć kasę w banku i czekać na procent. To formalnie jego klub, przejęty za bezcen. Biorąc go wziął na siebie odpowiedzialność za legendę polskiego futbolu. Osobiście uważam, że jest coraz gorzej i nie bardzo widzę perspektywę poprawy. Koźmiński mówiąc, że nie da ani złotówki, każe się zastanowić wszystkim, którzy ewentualnie mieliby pomóc. Skoro on nie daje nic, to dlaczego mam dać ja?
» Sprawa Gwarka i Górnika... kwestia długu za Kuźbę i Kosowskiego?
- Pieniądze miał na konto Gwarka przelać zaraz po przeprowadzeniu tych transferów pan Płoskoń. On na nich zarobił, jednak tego nie zrobił. Wiem że potem były ugody. Jeżeli więc Pan Koźmiński coś podpisał i do czegoś się zobowiązał to powinien się z tego wywiązać.
» Wróćmy do roli miasta. Czego oczekuje pan od prezydenta Jerzego Gołubowicza?
- Prostej, a jednocześnie najważniejszej rzeczy. Dać w mieście sygnał, że Górnik jest - a być powinien wizytówka gminy. Robiąc to skupia wokół ludzi, którzy mają pieniądze, pomysły i chcą coś pozytywnego zrobić. Słyszę, że prezydent wychował się na książkach czytanych przy świetle jupiterów z Roosevelta. Przy takiej polityce miasta te jupitery mogą wkrótce zgasnąć...

Rozmowa z dnia 4 lutego 2005 - "Sport".

źródło: Sport
nadesłał: Mirek_Pyskowice



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online