Forum
 

Wojna domowa

Z braci bliźniaków Brożków Paweł jest wyższy i bardziej utytułowany. Szybciej zadebiutował w ekstraklasie. Może się pochwalić trzema mistrzostwami Polski, zdobyciem dwóch Pucharów Polski, Pucharem Ligi i tytułem mistrza Europy juniorów.
W polskiej ekstraklasie rozegrał już 43 spotkania, strzelając 8 goli. Niższy o 2 centymetry Piotr ma na koncie po dwa mistrzostwa Polski i Puchary Polski. W lidze zaliczył 39 spotkań, w których 3 razy wpisał się na listę strzelców. A w sobotę pierwszy raz w życiu Brożkowie zagrają oficjalny mecz przeciwko sobie. 

– Od dłuższego czasu rozmawiamy z Pawłem o tym spotkaniu – mówi Piotr Brożek. – Górnik i GKS Katowice rozegrali już co prawda jeden mecz w rundzie jesiennej, bo nasze drużyny spotkały się w Pucharze Polski, ale my z Pawłem byliśmy na zgrupowaniu reprezentacji młodzieżowej więc dopiero teraz będziemy mogli zagrać przeciwko sobie.

– W braterskich dyskusjach przegadujemy się ostatnio bardzo często kto będzie lepszy, która drużyna wygra i każdy uparcie obstaje przy swoim – dodaje Paweł. – Remis nikomu niczego nie daje.

Ojciec piłkarskich bliźniaków był bokserem. Walczył w lidze w barwach Błękitnych Kielce, skąd Brożkowie ruszyli w piłkarski świat, bo parafialny klub Polonia Białogon był dla nich za mały. W synach nie ma jednak pięściarskiego zacięcia.

– Przed meczem powiem kolegom, żeby wyeliminowali z gry Pawła – ze śmiechem mówi Piotr, a potem poważnie dodaje. – Gramy na różnych pozycjach. Paweł jest napastnikiem, a ja bocznym pomocnikiem. Nie zanosi się więc na bezpośrednie pojedynki, ale jeżeli się już spotkamy na boisku na pewno nie odstawię nogi. Taryfy ulgowej nie będzie, ale nie ma też mowy o brutalności. Krzywdy mu nie zrobię.

– Znam Piotrka na wylot – twierdzi Paweł. – Postaram się więc podpowiedzieć kolegom jak mają go pilnować, na co nie powinni się dać nabrać. Nasze wspólne granie, w jednej drużynie, na podwórku, w reprezentacji juniorskiej i młodzieżowej tak naprawdę zawsze było rywalizacją, która mobilizowała do lepszej postawy i osiągania sukcesów. Teraz też na pewno każdy będzie się chciał pokazać z najlepszej strony.

Kto wygra? Górnik jest faworytem, ale GKS Katowice także mobilizuje na ten ostatni ligowy mecz rundy jesiennej wszystkie siły i wierzy w sukces.

– To mecz o wszystko – zapewnia Piotr. – Gramy o sześć punktów i mamy zamiar zdobyć całą pulę. Nie mogę zrozumieć tego, że przegraliśmy sześć meczów z rzędu. Nasz największy problem to brak skuteczności i sędziowie. Ale wierzę, że poradzimy sobie z tymi problemami i w sobotnim meczu wygramy 3:1, a my z Pawłem strzelimy po jednym golu.

– Nie możemy w Zabrzu przegrać, bo musielibyśmy następne cztery miesiące być ostatnim zespołem tabeli ekstraklasy – przekonuje Paweł. – A tego nikt nie chce. Górnik jest pod presją. Musi wygrać. Rzuci się do ataku. A my możemy... skontrować. Wygramy 2:1. Gole zdobędą: Paweł Brożek i Grzegorz Kmiecik dla GKS oraz Piotr Brożek dla Górnika.
Kto ma rację? Przekonamy się w sobotę w Zabrzu.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online