Forum
 

Rozmowa z Wojciechem Okińczycem, który kilka miesięcy temu zasilił szeregi Górnika

» Jesteś już w Zabrzu parę miesięcy. Jak przyjęli Ciebie piłkarze Górnika i jak przebiega proces aklimatyzacji?
- W Zabrzu mieszkam już prawie trzy miesiące. W drużynie przyjęty zostałem bardzo dobrze, znałem prawie całą kadrę, bo wcześniej przyjeżdżałem na testy. Do drużyny doszło wielu nowych zawodników, z nimi tez się świetnie dogaduję. Jednak nie spodziewałem się, że będzie tak ciężko. Mieszkam w domu z dwoma kolegami z drużyny, bardzo brakuje mi mojej rodziny, mam dopiero 18 lat, ale nikt nie mówił mi ze będzie łatwo. 

» W Zabrzu jest "kolonia" zielonogórskich piłkarzy. To oni pomogli Ci się zaaklimatyzować?
- Tak, mam naprawdę dobry kontakt z Łukaszem Juszkiewiczem, też świetnie dogaduje się z Marcinem Szałęgą. Na początku, gdy czegoś nie wiedziałem, to starali mi się pomagać.

» Nie żal Ci było opuszczać Lecha Zielona Góra? W tym sezonie zapewne byłbyś podstawowym zawodnikiem, zaś w Zabrzu musisz walczyć o miejsce na ławce rezerwowych...
- W poprzednim sezonie walczyłem o miejsce w składzie Lecha, tak jak mówisz wywalczyłem je sobie. Teraz walczę o miejsce w Górniku, może niedługo zacznę grać, bardzo bym tego chciał. Jednak rywalizacja w drużynie jest duża, naprawdę ciężko jest się przebić, liczne wyjazdy na zgrupowania kadry automatycznie odsuwają mnie od składu.

» Strzeliłeś ostatnio bardzo ważne bramki w kadrze U-18 prowadzonej przez Dariusza Dziekanowskiego. Czy to oznacza, że na dobre zadomowiłeś się w kadrze?
- Moja przygoda z kadrą jest długa. Raz byłem w niej podstawowym zawodnikiem, ostatnio trener mnie nie powoływał po słabych występach. Na eliminacje udało mi się wskoczyć w ostatnim momencie, trener miał prawie gotową osiemnastkę na turniej. Wchodziłem na końcówki meczów i miałem naprawdę dużo szczęścia. Były to moje pierwsze bramki w kadrze i jestem bardzo szczęśliwy, że były one tak ważne.

» Jak wyglądają treningi u Wernera Liczki? Czym różnią się od tych, które miałeś w Lechu?
- Treningi są bardzo ciężkie, wylewamy "hektolitry" potu, nie można sobie odpuścić jakiegoś treningu, bo to od razu widać Trener jest bardzo wyczulony na zaangażowanie, podejście do zajęć, dużo czasu poświęcamy ćwiczeniom taktycznym, grze defensywnej. Nie ukrywam, że na początku miałem z tym problemy. W Zielonej Górze mało czasu poświęcano na taktykę.

» Ciężko było Ci się przestawić na warunki zabrzańskie?
- Przez pierwszy miesiąc ciężko było mi się podnieść z łóżka na trening. Nigdy tak ciężko nie pracowałem. Okres przygotowawczy był naprawdę wyczerpujący jednak w późniejszym czasie organizm przyzwyczaił się do wysiłku. Praca na treningach z kolegami, którzy mają na swoim koncie występy w ekstraklasie i reprezentacji bardzo pomaga. Jest na kogo patrzeć, pytać i od kogo się uczyć.

» Zabrzańska drużyna to mieszanka rutyny z młodością. Czy starsi zawodnicy chętnie służą radą swoim młodszym kolegom?
- Tak, szczególnie Krzysiek Bukalski, bardzo zależy mu na nas młodych i to on głównie przekazuje nam rady. Chyba dlatego jest kapitanem, zależy mu na tym żeby cała drużyna grała jak najlepiej i od samego początku uczy nas podejmowania tych najlepszych rozwiązań.

» Jesteś młodym chłopakiem i zapewne interesują Ciebie dziewczyny. Zielonogórzanki czy zabrzanki są ładniejsze?
- Zdecydowanie zielonogórzanki.

źródło: sport.zgora.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online