Popiela: Mogło być lepiej

Ze sportowcami tak już jest, że jak coś zdobędą, to... chcieliby jeszcze więcej. Górnik Zabrze jest na trzecim miejscu w tabeli. Po dwóch meczach sezonu 2004/2005 ma na koncie cztery punkty i bilans bramkowy 4:0, a autor pierwszego gola dla zabrzan Jarosław Popiela... kręci nosem. 

» Jest pan zadowolony z dorobku drużyny?

Jarosław Popiela, obrońca Górnika: - Nie jest źle, ale mogło być lepiej. Do każdego meczu przystępujemy z tą samą myślą - zwyciężyć. W Płocku z Wisła zremisowaliśmy 0:0, ale byliśmy blisko strzelenia bramki, która dałaby nam trzy punkty.

» Czy to nie paradoks, że przez trenera Wernera Liczkę został pan przesunięty do obrony, a zarazem jest pan jednym z najczęściej strzelających zawodników Górnika?

- Faktycznie nominalnie jestem obrońcą, ale w taktyce trenera Liczki mam bardzo dużo ofensywnych zadań. To mi odpowiada. Lubię atakować. Kilka razy strzeliłem, ale jeszcze muszę trochę poprawić celność. W dodatku przy stałych fragmentach gry do mnie należy wstrzeliwanie piłki w okolice bramki rywala i z takich zagrań też mogę zdobywać gole.

» Czy to znaczy, że trener rozlicza pana tylko z zadań ofensywnych?

- Nie. Przede wszystkim jestem obrońcą. Akcje ofensywne to kolejny etap w mojej grze.

» Dlaczego podszedł pan do piłki ustawionej na "wapnie" i wykonał karnego, z którego w meczu z Pogonią padła pierwsza bramka dla Górnika w sezonie 2004/2005?

- Trenujemy rzuty karne i przed meczem trener ustala kto ma podejść do piłki jeżeli sędzia odgwiżdże przewinienie w polu karnym. Na spotkanie z Pogonią Werner Liczka wybrał Krzyśka Bukalskiego i mnie. Zamieniliśmy po gwizdku arbitra kilka zdań z Krzyśkiem i podszedłem do piłki.

» Nie zadrżało panu serce gdy bramkarz rzucił się we właściwy róg?

- Po meczu Michał Probierz przyznał się, że to on powiedział bramkarzowi, w który róg się ma rzucić. Faktycznie wyczuł moje intencje, ale strzał był silny i trafił do siatki, a później wpadły do niej jeszcze trzy piłki i wygraliśmy 4:0.

» Słyszał pan o tym, że profesor Religa dostrzegł pana grę?

- Tak słyszałem, że powiedział, że podoba się mu ten młody zawodnik z numerem 4. Mam co prawda 30 lat, ale czuję się bardzo młodo więc profesor Religa wcale się nie pomylił. Zresztą wiele osób mi mówi, że młodo wyglądam.

» Trenerowi reprezentacji też wpadł pan w oko?

- Nic o tym nie wiem, ale nie będę ukrywał, że gra w reprezentacji Polski jest moim marzeniem, pewnie tak samo jak każdego kto gra w piłkę. Bez marzeń świat nie byłby taki kolorowy...

Rozmawiał: Jerzy Dusik / Dziennik Zachodni

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online