Forum
 

Michał Probierz wraca do Zabrza, żeby walczyć z Górnikiem

Los jest najlepszym reżyserem. Czy ktoś mógł przewidzieć, że uroczyście żegnany podczas ostatniego meczu poprzedniego sezonu w Zabrzu Michał Probierz pojawi się na stadionie im. Ernesta Pohla w pierwszym spotkaniu nowych rozgrywek jako rywal? A tak się właśnie stało. Były kapitan Górnika przyjeżdża do klubu, w którym grał przez ostatnie 7 lat jako zawodnik Pogoni Szczecin. 
- Przyjechaliśmy już na Śląsk w środę, bo zaraz po pucharowym spotkaniu ze Spartą Świdnica, którą pokonaliśmy 3:2, ruszyliśmy na południe Polski i zameldowaliśmy się w Gliwicach - mówi Michał Probierz. - Tu będziemy mieszkali aż do meczu z Górnikiem. To będzie dla mnie ogromne przeżycie. Nie ukrywam, że gdy tylko zostałem zawodnikiem Pogoni Szczecin i gdy ukazał się terminarz ligowych spotkań od razu zacząłem szukać pary zabrzańsko-szczecińskiej. Serce podskoczyło mi z radości, gdy okazało się, że przyjadę do Zabrza na inaugurację. Przywitam się z kibicami, których uważam za najlepszych w Polsce. W Szczecinie jest więcej fanów, dopingują głośniej, ale w Zabrzu są kibice, którzy razem z garstką piłkarzy i kilkoma działaczami potrafili utrzymać klub w pierwszej lidze w momencie, w którym wydawało się już, że wszystko się rozpada.
Te słowa płyną z serca. każdy kto zna Michała Probierza wie jednak także doskonale, że w tym samym sercy nie będzie sentymentów, gdy piłka znajdzie się już w grze. "Mały rycerz" walczyć będzie o zwycięstwo.
- W toku nie wypada mi postawić inaczej jak tylko na zwycięstwo gości - dodaje Michał Probierz. - Jestem szczęśliwy, że mogłem grać w Górniku, bo to jest klub symbol. To wielka firma, w której gra jest wyróżnieniem. Ale teraz jestem już zawodnikiem Pogoni i będę grał dla niej. Słyszałem co prawda, że od 37 lat szczecinianie nie wygrali meczu w Zabrzu, sam też się trochę do tego rekordu przyczyniłem. Ale teraz będę się starał zrobić wszystko, żeby tę passę przerwać. W sparingach trenerzy ustawiali mnie częściej w środku boiska, ale już w ostatnim sparingu i w pierwszym meczu ligi, w którym wszedłem na boisko po przerwie, zająłem miejsce na swojej ulubionej prawej pomocy. Tak też grałem w meczu pucharowym w środę. Mam nadzieję, że z prawej pomocy zaatakuję także w sobotę. A po meczu siądę sobie z kolegami, zwłaszcza z Jarkiem Popielą i pogadamy. Na boisku będziemy jednak walczyć ze wszystkich sił.
I dopiero po meczu Michał Probierz pomyśli o odwiedzeniu domu i najbliższych. Dla niego piłka nożna zawsze była na pierwszym planie i za to kibice tak go lubią. (Przepisał: TomeKSG)

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online