Chałbiński: Nie sięgnąłem piłki

» Wziąłby pan remis za punkt w Płocku, gdyby ktoś oferował bezbramkowy wynik przed meczem?
Michał Chałbiński, napastnik Górnika: Na pewno tak. Ale teraz już wiem, że Wisła była do ogrania.
» Czego zabrakło?
Milimetrów. najbardziej żałuję sytuacji z ostatnich sekund pierwszej połowy. Wyskoczyłem do dośrodkowania wykonanego z rzutu wolnego przez Jarka Popielę i nie sięgnąłem piłki głową. Czułem jak muskam włosami skórę, ale nie zmieniłem lotu piłki. Gdyby zmienił lot bramkarz Wisły miałby wielki problem. Zresztą i tak miał, bo piłka odbiła się od ziemi i zmierzała w okienko, ale znakomita obrona Jakuba Wierzchowskiego uchroniła rywali od straty gola.
» Drugi raz miał pan już piłkę na nodze.
Tak. Biegłem z nią niemal od połowy boiska. Bramkarz stał na linii bramkowej, a ja już widziałem oczami wyobraźni piłkę wpadającą do siatki, ale w ostatniej chwili, gdy już byłem w polu karnym i składałem się do strzału, Marcin Wasilewski zablokował uderzenie. Szkoda.
» Jak się panu grało z nawowymi partnerami?
Trener Werner Liczka ustawia nas w klasycznym schemacie 4-4-2. Dobrze się w nim czuję i bardzo dobrze mi się gra. W Płocku czułem, że koledzy też są głodni piłki i szybko złapaliśmy wspólny język na boisku. Średnia wieku w naszej kadrze jest poniżej 22 lat. Jeżeli więc powiem, że czas pracuje dla nas chyba się nie pomylę.

Rozmawiał: Jerzy Dusik / Dziennik Zachodni

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online