Forum
 

Brożek: Zabrze? Nie bardzo

Paweł Brożek znalazł się na liście piłkarzy, których Wisła Kraków chce wypożyczyć do innego klubu. Jakiego? Tutaj zaczyna się problem. Ponoć z mistrzami Polski dogadał się już Górnik Zabrze, do którego miałoby trafić nawet trzech zawodników spod Wawelu. Bracia Brożkowie na tej liście zajmują wysokie miejsce. Górnik chce graczy z Wisły, Wisła chce ich wypożyczyć do Zabrza. Jest jeden problem – Paweł Brożek, który wiosną spędził w Katowicach, nie chce grać w nowym sezonie na Roosevelta. 

» Już pan wie, w jakim klubie będzie grać w nowym sezonie?

- Nie. W tej chwili jestem w Kielcach i przechodzę rehabilitację. Przeszedłem badania kręgosłupa, z którym miałem w końcówce rundy wiosennej spore problemy. Rower, basen, wzmacnianie mięśni... Za dwa tygodnie powinno być wszystko w porządku i wtedy wznowię treningi.

» Gdzie? Trenera Kasperczaka nie przekonał pan wiosną do swojej osoby.

- Takie jest życie. Chyba nie wyglądało to w Katowicach najgorzej, ale – jak widać – dla trenera Wisły było to za mało. A po letnich transferach klubu – przyszli sami ofensywni gracze – będzie jeszcze trudniej.

» Najwięcej mówi się ostatnio o pana przeprowadzce do Zabrza. Ponoć nie jest to jednak szczyt pana marzeń?

- Nie bardzo chcę grać w Górniku. Wolałbym, podobnie jak wiosną, występować w GKS. Tam miałbym większą szansę gry, „dorobiłem się” zresztą na Bukowej wielu kolegów. W Górniku nie mam żadnej gwarancji, że będę graczem pierwszej jedenastki, napastników jest w tym klubie sporo. A siedzenie na ławce mnie nie interesuje.

» Górnik już z panem rozmawiał?

- Pan Koźmiński chciał ze mną się spotkać, ale w zaproponowanym przezeń terminie nie mogłem. Nie rozmawiałem też z trenerem Liczką. W sumie nie znam oferty Górnika.

» Rozmawiał z panem trener Kasperczak?

- Tak. Powiedział, że mam wybrać sobie sam klub, w którym spędzę kolejny rok. Szkoda tych wszystkich problemów zdrowotnych, bowiem już pewnie miałbym nowego pracodawcę. Oprócz ofert z Katowic i Zabrza, rozmawiały ze mną również Łęczna i Korona Kielce.

» Interesuje pana ostateczne rozstanie z Krakowem i definitywny transfer do innego klubu?

- Wiele Wiśle zawdzięczam i chciałbym kiedyś grać w pierwszej jedenastce najlepszego klubu w Polsce. Tylko ile można czekać? Rok? A może sześć lat. Nie wiem. Transfer definitywny zaś kosztuje. W dużym stopniu jestem skazany więc na to, co powie Wisła.

» Z prezesem Dziurowiczem już pan rozmawiał?

- Tak, we wtorek. Przekonywał mnie do dalszej gry na Bukowej. Jak mówiłem, chętnie bym w tym klubie został.

» W Zabrzu gra Kazimierz Moskal, wieloletni kapitan Wisły. Nie pytał go pan o zdanie?

- Pogadaliśmy sobie. Również o Górniku. To dla nas, młodych graczy Wisły, duży autorytet, ale nie zmieniłem zdania.

» Zanosi się na kolejny sezon rozłąki z bratem.

- Rośniemy i to normalne, że prędzej czy później nasze drogi się rozejdą. Nie przypuszczałem jednak, że tak szybko. Z drugiej strony – mamy propozycje gry z tych samych klubów, więc może być różnie. Najważniejsze, byśmy obaj grali. Na siedzenie na ławce nie ma już czasu.

Rozmawiał: Dariusz Czernik / Sport

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online