Forum
 

Piotr Lech - bramkarz z Mazur

Pochodzi z przepięknych Mazur. Kiedy miał dziesięć lat Piotr Lech po raz pierwszy przyszedł na trening do klubu Granica w rodzinnym Kętrzynie. Jak to zwykle bywa palił się do gry w polu. Trener postawił go na obronie, a konkretnie na pozycji stopera. Szło mu nawet nieźle, ale kiedyś na mecz nie przyszedł bramkarz i między słupkami musiał stanąć Piotrek. Spisał się dobrze i tak już zostało. 

Junior w seniorach

Szybko robił postępy, choć jak na bramkarza przystało nie był wtedy za wysoki. Zaczął na dobre rosnąć, kiedy skończył osiemnaście lat. Osiągnął 195 cm wzrostu i teraz jest jednym z najwyższych bramkarzy w ekstraklasie. Jeszcze jako junior trafił w Granicy do drużyny seniorów, który występowali w lidze okręgowej. Z tym zespołem wywalczył awans do III ligi. Młodego, zdolnego bramkarza zauważyli działacze Stomilu Olsztyn i być może ściągnęliby go do siebie, ale uprzedzili ich wysłannicy Ruchu Chorzów.

Stabilizacja w Górniku

Do Zabrza trafił w styczniu 2002 roku. Ściągnęli go ówczesny wiceprezes do spraw sportowych Edward Lorens i trener Waldemar Fornalik. Chętnie przystał na tę propozycję, bo znowu otworzyła się przed nim szansa gry w znanym klubie. - Górnik to wielka firma. Dlatego byłem bardzo zadowolony, kiedy się dowiedziałem, że mogę w nim grać. Do Ruchu zawsze czuję sentyment, bo tam stawiałem pierwsze kroki w ekstraklasie, ale z kolei w Górniku mogę kontynuować swoją karierę. Bardzo ciepło zostałem przyjęty przez zabrzańskich kibiców, którzy darzą mnie olbrzymią sympatią i jestem im za to bardzo wdzięczny zapewnia Lech, który ma Górnikiem podpisany kontrakt do czerwca 2005 roku. Warto też wspomnieć o tym, że Lech wystąpił raz w młodzieżowej reprezentacji Polski, a było to w meczu z Grecją. Na razie w Górniku jest pierwszym bramkarzem, choć jak sam mówi jego zmiennicy Bartosz Białkowski i Tomasz Laskowski to młodzi i utalentowani zawodnicy i na pewno kiedyś go z powodzeniem zastąpią. Na razie jednak Piotrek czuje się na siłach i nie zamierza łatwo oddawać miejsca między słupkami.

Domator z zamiłowania

Żonę Grażynę Borowską poznał w Chorzowie. Grała w piłkę ręczną w pierwszoligowej drużynie Ruchu Chorzów. Mają dwoje dzieci: dziesięcioletnią córkę Klaudię i o rok młodszego syna Kamila. Małżonka Piotra jest jego najwierniejszym kibicem, ale także surowym krytykiem jego występów. Jeżeli tylko pozwala jej czas, to jest na każdym meczu Piotra. Z natury Lech jest domatorem. Wolne chwile najchętniej lubi spędzać w rodzinnym gronie na ogródku. Lubi też spacery z najlbiższymi. Zawsze śmieszą go pytania o ulubioną potrawę, bo jak twierdzi lubi wszystko, co jest dobrze przyrządzone.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online