Forum
 

Probierz kontra Gęsior

Wczoraj piłkarze Górnika spotkali się dopiero o godzinie 18.00. Trening wyznaczono w porze rozegrania jutrzejszego meczu. Dzisiejszą noc tradycyjnie już tej wiosny piłkarze spędzą w Pławniowicach. Tymczasem kłopotów kadrowych nie brakuje. W składzie gospodarzy na pewno zabraknie pauzującego za kartki Michała Karwana, który w przegranym meczu z Amiką zrobił na trenerze Wernerze Liczce najlepsze wrażenie. Nadal kontuzjowany jest Krzysztof Bukalski, a w tygodniu chorował Kazimierz Moskal. 
- Zagrają dwie drużyny o zbliżonych umiejętnościach. W końcu Wisła Kraków obu strzeliła po cztery gole - żartuje Michał Probierz. Problem w tym, że goście z Płocka potrzebowali 31 minut, by mistrzowi Polski zaaplikować cztery bramki. Górnik w trzech meczach granych wiosną na własnym boisku trafił do siatki rywala tylko raz. Z rzutu karnego w meczu ze Świtem. - Skuteczność to na pewno jest nasz problem. Zresztą nie jedyny. Nie da się ukryć, że nie jesteśmy w najwyższej formie, ale w tym meczu gramy o trzy punkty. U siebie przegrywaliśmy w tym sezonie tylko z zespołami grającymi o mistrzostwo. Wisła takim zespołem jednak nie jest. Byłem pełen podziwu dla gola Darka Gęsiora, z którym grałem jeszcze w Ruchu, ale takich bramek nie strzela się co tydzień.

Co na to Dariusz Gęsior? - Gdyby tak było, to pewnie dziś kończyłbym karierę w Realu... Jeżeli gol strzelony Wiśle przypadł Michałowi do gustu to się cieszę. W końcu się na tym zna - stadion Górnika to dla pomocnika z Płocka szczególne miejsce. W końcu tutaj wychowanek Ruchu Chorzów strzelił piętnaście lat temu pierwszą bramkę w lidze. - To był mecz legenda. Pokonałem Józka Wandzika, było 25000 widzów, Górnik był mistrzem Polski, a po naszej wygranej 2-1 to myśmy sięgnęli po tytuł. Kapitalne czasy... Potem gościłem na tym stadionie jeszcze kilkanaście razy, ale ten pierwszy mecz był szczególny.

Do składu Wisły wraca Dariusz Romuzga. Jakub Wierzchowski nadal narzeka na uraz mięśni brzucha. - Ostatnie remisy pozostawiły niedosyt. Traciliśmy przewagę dwóch i trzech goli. To powtórzyć się już nie może - kończy Gęsior.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online