Forum
 

Liczka: Moje serce i rozum należą do Górnika

Nie jest prawdą, że prowadzę rozmowy z krakowską Wisłą ani to, że latem sprowadzę do Górnika swoich synów. Nie zamierzam też być tylko asystentem Marka Koźmińskiego - mówi czeski szkoleniowiec Werner Liczka. - Co mnie czeka w Zabrzu? Mnóstwo roboty.
» Przed podjęciem decyzji obejrzał pan żenujący mecz Górnika ze Świtem. Nie odstraszyło to pana?
- Przyznam, że tak. Siedziałem wśród kibiców Górnika i widziałem ich reakcje na to, co działo się na boisku. A działo się niewiele… Nazajutrz byłem umówiony na kolejną rozmowę z Koźmińskim i pomyślałem, że pójdę tam tylko z grzeczności. Podziękuję za ofertę i wrócę do domu. Spotkaliśmy się w niedzielę rano i… Marek Koźmiński zdołał mnie namówić. U mnie jest tak, że muszę być do czegoś przekonany i sercem, i rozumem. Po niedzielnej rozmowie z właścicielem Górnika zrozumiałem, że warto w to wejść.

» To w jaki sposób Koźmiński dotarł do pańskiego serca i rozumu?

- Przez wiele lat grał na Zachodzie, wie, jak dobrze piłka jest tam poukładana. Chce, żeby Górnik poszedł w podobnym kierunku. I ja się pod tym podpisuję. Przykład: w Zabrzu jest siedmiu obcokrajowców. Obcokrajowców wszyscy mają obowiązkową naukę języka polskiego. W wielu polskich klubach są podziały na swoich i obcych. W Górniku tego nie widzę. I jeszcze jedno: w Czechach polska piłka kojarzy się z Legią, Wisłą i właśnie z Górnikiem.

» Wcześniej odmówił pan kilku polskim klubom.

- Od momentu opuszczenia Polonii miałem oferty z dwunastu polskich klubów, w tym dwie bardzo dobre pod każdym względem. Wtedy prowadziłem jednak czeską młodzieżówkę.

» To prawda, że interesuje się panem krakowska Wisła?

- Nie prowadziłem i nie prowadzę rozmów z tym klubem. A przy okazji zdementuję kolejną plotkę. Podobno latem chcę sprowadzić do Zabrza swoich dwóch synów. To też nieprawda.

» W Górniku za politykę transferową odpowiada Marek Koźmiński. Zgodzi się pan na to, żeby w dalszym ciągu sprowadzał tabuny Brazylijczyków, Bułgarów i Japończyków, którzy o piłce mają niewielkie pojęcie?

- Kontrakt z Górnikiem podpisałem na 1,5 roku. Do czerwca wszyscy zawodnicy mają czas, aby udowodnić, że potrafią grać w piłkę. Ci, którzy nie dadzą rady, będą musieli się z nami pożegnać. Bo na kolejny sezon chcemy już mieć zespół, który powalczy o konkretny cel. O polityce transferowej będziemy decydować wspólnie. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie miałbym wpływu na to, kto przychodzi do zespołu.

» Waldemara Fornalika, poprzedniego szkoleniowca, nazywano drugim trenerem Górnika.

- Ja na pewno nie będę tylko asystentem Marka Koźmińskiego (śmiech). Przecież wiedział kogo bierze. Jestem człowiekiem zasadniczym.

» Ma pan tremę przed dzisiejszym spotkaniem Amicą?

- Na pewno przyjdzie tuż przed meczem. Chociaż do debiutów to mam raczej szczęście. W Poloni Warszawa zaczynałem meczem z… Górnikiem Zabrze, który wygraliśmy 4:1, Amica ma dużo lepszy skład od nas, ale…

źródło: Super Express
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online