Forum
 

Liczka: Cudów nie oczekuję

Piłkarze Górnika już wczoraj przed południem wyjechali do Wronek. O godzinie 17.30 odbyli trening na obiektach Amiki, a dziś po raz pierwszy na ławce trenerskiej siądzie Werner Liczka.
» Będzie okazja do spotkania z Dusanem Radolskim. Z Wronek do Grodziska jest bardzo blisko...
- Z Dusanem spotkam się na pewno za trzy tygodnie, pewnie wypijemy szklaneczkę polskiego piwa. Po meczu. W końcu Groclin przyjeżdża do Zabrza. Teraz nie będzie czasu. Przed meczem trzeba się skupić tylko na tym, co czeka nas na boisku. Tego wymagam od piłkarzy, a zaczynam od siebie.

» Po pierwszym treningu mówił pan, że piłkarze sprawiali wrażenie smutnych. Już się uśmiechają?

- Nie ma się czemu dziwić. Widać, że byli przybici. Wygrali co prawda mecz, ale wiedzieli, że to nie była dobra gra. Doszła zmiana trenera... Teraz chyba jest już lepiej. Na treningach nie ma miejsca na żart, ale po nim - zawsze. W życiu jest miejsce na wszystko, tylko trzeba wiedzieć: co, gdzie i kiedy. Na razie jestem z ich postawy zadowolony.

» Piłkarze mają być w szatni godzinę przed treningiem.

- To chyba nic zaskakującego? Jak się zabieramy do poważnej pracy, to trzeba jej poświęcić sporo czasu. Ślązacy są przyzwyczajeni do ciężkiej roboty i nawet jeżeli jest tutaj sporo ludzi spoza regionu, udziela się im miejscowa mentalność. Siebie do "obcych" nie zaliczam, bo Ostrawa to w końcu też Śląsk. A Ślązacy nie boją się pracy i wyzwań.

» Co można zrobić w ciągu pięciu dni?

- Ja nie zaczynam pracy od zera. Waldek Fornalik zrobił z tym zespołem bardzo dużo dobrego, zostali jego asystenci. Ja oczekuje przede wszystkim, że drużyna mentalnie i psychicznie zda egzamin. Gramy z zespołem bardzo dobrym, mającym nawet szansę na mistrzostwo Polski. I bardzo dobrze. Mnie się ten kalendarz bardzo podoba. Amica, potem w krótkim czasie Groclin i Legia. Nie ma lepszej możliwości poznania piłkarzy, ich umiejętności, mentalności i charakterów, niż mecze z zespołami lepszymi. Poznajemy się i żadnych cudów dziś nie oczekuję. Jak mówiłem, zespół ma za dwa-trzy miesiące zacząć grać zgodnie z moją filozofią piłki. Czasu mamy niewiele, ale też sytuacja jest dla nas korzystna. Dobre miejsce w lidze i dziewięć trudnych, ważnych spotkań, gdzie można wiele rzeczy wypróbować w ligowych warunkach.

» Zmian w pierwszej "jedenastce" będzie sporo?

- Jakieś będą. Myślę, że wyjdzie na boisko trzech młodych piłkarzy, nawet bardzo młodych. Proporcje muszą być zachowane. Wypadli nam ze składu w ostatniej chwili Felipe, Bukalski i Hernani, ale to żaden problem. Na pewno wyjdzie na boisko jedenastu piłkarzy, czyli tylu, co w Amice.

» Ponoć latem nie wyklucza pan sprowadzenia do Zabrza grających w lidze czeskiej synów?

- O tym nie słyszałem. Na pewno tak się nie stanie, skoro jeden z nich ma szansę grać z Banikiem nawet w Lidze Mistrzów. Na razie w ogóle o zmianach personalnych nie rozmawiamy. Muszę poznać ten zespół i tych piłkarzy.

Rozmawiał: Dariusz Czernik

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online