Od trenerskiej kuchni

Michał Probierz w meczu z Polkowicami był wszędzie. Szalał na swojej prawej stronie boiska. Zgrywał prostopadłe piłki i dośrodkowywał do napastników. Przedzierał się do środka i tam próbował powstrzymywać akcje rywali lub rozpoczynać ataki, a nawet decydował się na strzały. 
Skąd taka zmiana w pana grze?
Michał Probierz: - Wiedziałem, że to będzie trudne spotkanie zwłaszcza dla zawodników, którzy pierwszy raz wybiegli w naszej drużynie. A ja już jestem ograny, obyty z tym stadionem, z tymi widzami. Mnie było łatwiej wsiąść a siebie odpowiedzialność za losy wyniku.

Odpoczął pan w niedzielę od piłki?
- W niedzielę o godzinie 9.30 mieliśmy trening, a popołudnie spędziłem przed telewizorem oglądając mecze. Od piłki nie odpoczywam.

Co panu dał awans na asystenta trenera?
- Wejście na boisko przez trenerską kuchnię. Naprawdę sporo się dowiaduję i jak na razie służy mi ta podwójna rola.

A propos kuchni. Co pan lubi jeść i pić?
Spaghetti i zupę pomidorową oraz sok pomidorowy.

Jak pan spędza wolne od piłki chwile?
Gdy nie gram, nie oglądam meczów w telewizji i nie prowadzę zajęć z młodymi piłkarzami to najchętniej czytam książki. Moim ulubionym autorem się Paulo Coelho autor między innymi "Alchemika" i "Pielgrzyma".

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online