Forum
 

Niedzielan: Ciarki mnie przeszły...

Będzie trema przed powrotem na Roosevelta?
- Nie wiem czy to dobre słowo. W każdym razie będzie to mecz dla mnie szczególny. Górnikowi zawdzięczam bardzo dużo. Tutaj stałem się piłkarzem z krwi i kości, pierwszy raz spotkałem się z dużą piłką. Jestem przekonany, że gdyby nie kłopoty finansowe, teraz szykowałbym się do meczu z Groclinem.  
Obawy przed przyjęciem ze strony kibiców?

- Nie mam żadnych. Uważam, że są wspaniali i nigdy nie zapomnę tych wszystkich momentów, kiedy dziękowali mi za strzelone bramki. Oglądałem w telewizji mecz derbowy z Ruchem i przyznam, że ciarki mnie przeszły, kiedy zobaczyłem blisko dziesięć tysięcy ludzi, race świetlne... Pod tym względem trudno porównywać Grodzisk do Zabrza. Kibicom na pewno podziękuję za miniony rok, bo nawet nie było okazji się pożegnać.

To Groclin będzie faworytem niedzielnego meczu.

- Po pierwszych meczach faktycznie możemy być optymistami. Taka wygrana w Warszawie dodaje skrzydeł i pozwala uwierzyć w swoje możliwości. W tym wyniku nie było żadnego przypadku. Tylko że ja bardzo cenię umiejętności piłkarzy Górnika. Zresztą wcale nie dlatego, że tutaj grałem. Przecież taką drugą linię chciałby mieć każdy zespół w lidze. Nawet jeżeli Górnik nie wygrał z Ruchem, to na własnym boisku jest bardzo groźny.

Powiedzmy, że jest 90 minuta, wynik 0-0 i Andrzej Niedzielan strzela bramkę...

- Co mam powiedzieć... Chciałbym. W końcu to sport, a on polega na wygrywaniu. Poza tym ja też czekam na pierwszą bramkę w nowych barwach. Bardzo jej potrzebuję.

No właśnie, Groclin zaczął rundę wspaniale. A pan?

- To na pewno jeszcze nie jest to. Tutaj gramy jednak diametralnie inaczej niż grał Górnik. Z każdym meczem i treningiem jest lepiej, ale jeszcze nie do końca wpasowałem się w zespół. Pewnych spraw się nie przeskoczy. Przecież w Górniku też pierwsze pół roku było różne. Oglądałem wspomniane derby i na pewno szwankowało zgranie ataku, ale przecież Dobi i Sikora grali w tej drużynie o punkty pierwszy raz. Dla Adriana to był ligowy debiut. Marek Koźmiński to bardzo doświadczony piłkarz, a jednak też jeszcze nie zgrał się z zespołem. Wszystkim doradzam trochę cierpliwości.

Optymalny dziś atak Groclinu?

- Nie wiem. W pierwszym meczu grałem z Tomkiem Moskałą. Wygraliśmy i zagrałem z Marcinem Zającem. Nie wiem jak wyjdziemy w Zabrzu.

W Warszawie było gorąco również po meczu...

- Marek Jóźwiak trochę poobrażał nas na boisku, więc zaśpiewaliśmy w szatni pod jego adresem... W Groclinie gra połowa ludzi, którzy trafili tam ze Śląska, więc jestem spokojny.

Mieszkanie już pan wybrał?

- Tak. Trzy pokoje w Wolsztynie. To 20 km od Grodziska w kierunku Żar.

I pewnie ma pan już w sklepach zniżki?

- To niewielkie miasto, więc człowiek szybko przestaje być anonimowy, ale o zniżkach nie ma mowy. Trzeba dać ludziom zarobić.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online