Forum
 

Probierz: Stawiam na "dwójkę"

Ponoć punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Probierz-piłkarz podchodzi inaczej do tego, co robi, niż Probierz-trener?
Michał Probierz: - Probierz zawsze był człowiekiem ambitnym i to, co robi, chce robić ja najlepiej. Dziś przede wszystkim jestem piłkarzem. Tak ustaliłem z trenerem Fornalikiem i nic się nie zmieniło. Nie można robić dwóch rzeczy dobrze, a ja nadal chcę grać i czuję się drużynie potrzebny. Dlatego w trakcie codziennego treningu jestem wyłącznie zawodnikiem. Potem zaczynają się inne obowiązki, ale nie narzekam. Sam tego chciałem, w tym czuję się doskonale... Dla mnie jest ważne, że już w tym wieku mam szansę zobaczyć, jak to wszystko wygląda od podszewki. Piłkarz tylko trenuje i gra. Trener musi to wszystko ogarnąć i czasami być jeszcze urzędnikiem, co widzę po ilości papierów, które mam do wypisania w prowadzonej przeze mnie drużynie trampkarzy. Tutaj też trzeba podejmować ważne i trudne decyzje. Ilu chłopców prowadzić, komu podziękować. To trudny, ale sprawiający wiele przyjemności chleb.

Trenuje pan juniorów będących w kadrze. Szczególnie o jednym jest głośno, choć w lidze jeszcze nie zagrał.
- Pewnie myśli pan o Mateuszu Bukowcu ? Potwierdzam, że ma papiery na granie. Jak będzie rozsądny i pracowity nie tylko Górnik coś z tego będzie miał. Oczywiście nie jest jeszcze gotowy na prowadzenie gry przez 90 minut, ale jakiś kwadrans, kiedy wynik będzie bezpieczny... Powoli, spokojnie, bez wielkiego rozgłosu. Widziałem już wielu zdolnych chłopców.

Nie było pomysłu, by był pan kapitanem drużyny. Na logikę...
- ...staż mam największy, rzeczywiście, ale to nie wchodziło w grę. Skoro już mam pomagać trenerom, nie mogę być kapitanem. Został nim Kaziu.

Ale Kazimierz Moskal trafił do Zabrza miesiąc temu.
- A do ligi - lat temu piętnaście. Wie o niej wszystko, tak doświadczonych piłkarzy jest może w całej ekstraklasie kilku. Był mistrzem Polski, grał w pucharach, jest super facetem. Mamy naprawdę świetnego kapitana. Zresztą spójrzmy na najbliższy mecz. Kazik grał w Lechu. Wiem, że doskonale pokieruje obroną. Ustawi chłopaków, będzie "czuł" mecz. To rzecz bezcenna. I tyle na ten temat.

Lubi pan taką niepewność przed pierwszym meczem?
- Już się przyzwyczaiłem. Niby w sparingach było dobrze, ale mądrzejsi będziemy po Lechu. Liga, dwadzieścia tysięcy ludzi na trybunach - to jest sprawdzian, a nie mecz w Ciochowicach czy na bocznym boisku Górnika. Tylko, że w Lechu myślą... podobnie. Są nawet w trudniejszej sytuacji. Jeżeli przegrają będzie w Poznaniu tragedia. A ja bym obstawił niespodziankę, czyli "dwójkę". Wynik jest bardzo ważny, ale chcemy zagrać dobry mecz. Kiedy się dobrze gra w piłkę, wyniki muszą przyjść. Innej możliwości nie ma.

Jaki jest "nowy" Górnik?
- Jest pomieszaniem młodości z dużym doświadczeniem. To powinno procentować. Nie wyobrażam sobie, by nagle zagrało czterech 19-latków. U nas te akcenty są dobrze rozłożone. Wszyscy chcą, atmosfera jest fajna, a będzie jeszcze lepsza, kiedy zaczniemy wygrywać.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online