Forum
 

Bliżej Górnika

Mieczysław Agafon wraca do Zabrza. Jednak znany z ligowych boisk pomocnik nie będzie grał w Górniku, ale III-ligowej Walce. Kibice odwiedzający kameralny obiekt przy ul. Jaskółczej już mogą oglądać jego popisy, choć piłkarz jeszcze nie podpisał kontraktu. -To będzie tylko formalność, bo już praktycznie się dogadaliśmy. Znalazłem wspólny język z trenerem Zdzisławem Iwańskim, dlatego nie będzie problemu - mówi Agafon. 
- Ale chyba trochę panu żal, że wraca pan pod inny adres?

- No pewnie, że tak. Chciałem wrócić do Górnika już dwa lata temu, ale wtedy nikt mnie tam nie chciał. Teraz też nikt się nie zainteresował. Na stadion Górnika będę miał blisko.

- To może w ogóle nie trzeba było tego Górnika opuszczać, przecież w Płocku pana zniszczyli.

- Może nie zniszczyli, ale wyhamowali. W Płocku jest coś takiego, co nie pozwala rozwinąć skrzydeł. Mianowicie niecierpliwość tamtejszego środowiska związanego futbolem.

- Do pana nie miał cierpliwości Krzysztof Dmoszyński?

- Nie, do tego pana nie mam większych pretensji. Moim katem był Adam Topolski, to on odstawił mnie od drużyny. To chyba mściwy człowiek, bo Jarka Krupskiego odstawił niedawno drugi raz, zaraz potem jak trafił do Zagłębia Lubin.

- Ale teraz Topolskiego odstawili...

- I niech to będzie dla niego nauczka.

- Z Płocka długo nie mógł się pan wyrwać.

- Niby mnie nie chcieli, ale odchodziłem dwa razy. Pierwszy raz do Radzionkowa, a potem już do Koszarawy Żywiec. Najpierw jednak musiałem wyrwać swoją kartę z PZPN.

- Koszarawa buduje teraz mocny klub, a pan przenosi się do Walki.

- Bo w Koszarawie mnie nie chcieli. Mówili co innego, ale prawda jest taka, że na pierwszym treningu pojawił się pan z listą i podał nazwiska niechcianych graczy. Na tej liście był Agafon.

- Grając w Walce chce się pan przypomnieć Górnikowi?

- W pewnym sensie na pewno tak. Z drugiej jednak strony nie zamierzam robić niczego na siłę.

- To znaczy, że szykuje się pan do przejścia na emeryturę?

- Skończyłem 32 lata, ale mam duszę 25-latka. Piłka ciągle mnie bawi, chciałbym jeszcze trochę pograć. Jeżeli zwiążę się Walką, to na dłużej, bo chcę tej drużynie pomóc - kończy Agafon.

źródło: Tempo
autor: Matt



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online