Forum
 

Ucieczka od fiskusa

Nowi piłkarze Górnika Zabrze będą zmuszeni założyć działalność gospodarczą. Nowatorski pomysł działaczy nie spodobał się kilku byłym zawodnikom, ale już Rafał Niżnik, Kazimierz Moskal czy Krzysztof Bukalski nie mają nic przeciwko prowadzeniu firm świadczących usługi na rzecz klubu.
Nie wiem dlaczego byli piłkarze nie pochwalają tej inicjatywy. To rozwiązanie korzystne dla obu stron. Klub nie płaci podatków i nie musi się rozliczać z ZUS-em, natomiast zawodnicy dostają w terminie swoją kasę i mogą pewne rzeczy odliczyć - wyjaśnia prezes Zbigniew Koźmiński, który dodaje też, że piłkarze nie będą musieli zaprzątać sobie głowy papierkową robotą, gdyż wszystko załatwi za nich zatrudniona w klubie księgowa. Takie rozwiązanie jest możliwe, ale wszystko jest w powijakach. Teraz zawodnicy muszą zgłosić działalność gospodarczą, a to trochę trwa. Ile trzeba czekać? Minimum dwa tygodnie. Póki co własne firmy mają jedynie trener Waldemar Fornalik i pan Marek Koźmiński - powiedziano w klubie.
Szkoleniowiec zabrzan prowadzi działalność gospodarczą już od trzech lat. Wszystko zaczęło się w Wiśle Kraków, właśnie wtedy założyłem firmę, która świadczy usługi trenerskie. To bardzo dobre rozwiązanie, bo łatwo mogę w siebie zainwestować. Odliczam od podatku wszelkie pomoce naukowe, trochę tych ulg jest- mówi Fornalik.
Nie wszyscy jednak chcieli się godzić na taki system rozliczania z klubem.
Nie miałem żadnej gwarancji, że pieniądze z klubu dostanę na czas. Każde opóźnienie mogło drogo kosztować, bo przecież Urząd Skarbowy czy ZUS nie słuchałby moich wyjaśnień - stwierdził Tomasz Prasnal, którego na Roosevelta już nie ma. Prezes Koźmiński uważa jednak, że trzeba łamać pewne stereotypy.
Przecież nie można się wiecznie bać tego co nowe. Mamy nowe czasy, więc potrzeba nowych rozwiązań - przekonuje. Jednak nie wszyscy piłkarze grać będą jesienią na nowych zasadach.
Mam jeszcze ważny kontrakt, zatem nikt nie prosił mnie o założenie firmy. Wydaje mi się, że ten problem będzie mnie dotyczył za rok, dlatego teraz nie chciałbym mówić co wtedy zrobię. Nie chciałbym też komentować tej idei, bo za bardzo się na tym nie znam - utrzymuje Paweł Pęczak.
Trener Waldemar Fornalik uważa, że prowadzenie działalności to żaden problem. Moimi sprawami zajmuje się księgowa, ale samemu też można dać sobie radę. Wystarczy dwa - trzy razy usiąść i po kłopocie, bo przecież wszystko można opanować - kończy Fornalik.
Górnik ostrożnie promuję swój nowatorski pomysł, bo lepiej żeby o sprawie wiedziało jak najmniej osób. W klubie uważają nawet, że PZPN mógłby zablokować inicjatywę, która wcale nie jest taka zła. Stracić może tylko państwo, bo Górnik przestanie płacić podatki. Inna sprawa, że dotąd miał z ich regulowaniem kłopoty.
Właśnie stąd wzięły się długi klubu. Pracownikom wypłacano to co im się należy, a to co należało się ZUS-owi i skarbówce było odkładane na kupkę i ta kupka rosła. Czas z tym skończyć - mówi twardo Koźmiński.

źródło: Tempo, nadesłał: Matt



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online