Forum
 

Po rewolucji

Takiej rewolucji personalnej nie przeżył tego lata żaden klub ekstraklasy. Co więcej, Górnika w ciągu kilkunastu dni żegnało wielu jego wychowanków, w wielu wypadkach przez niemal całą karierę związanych z Zabrzem.
Grzegorz Lekki trafił na Roosevelta jako nastolatek. Podobnie Jacek Wiśniewski. Adam Kompała to wychowanek klubu. Do Górnika przyszedł na pierwszy trening w trzeciej klasie szkoły podstawowej. Nie tylko on. Rafał Kocyba także. Grał w Zabrzu blisko dwadzieścia lat.  Niedaleko od stadionu mieszkał Tomasz Prasnal. Na Roosevelta przyszedł na pierwszy w życiu piłkarski trening i grał w klubie do czerwca. Blisko dziesięć lat temu na pierwsze zajęcia przyszedł wyrośnięty młody chłopak, który stanął w bramce. Był nim Michał Wróbel, dziś bramkarz krakowskiej Wisły.
Wszyscy powiedzieli Górnikowi "nie". Jedni bardzo chcieli odejść i zmienić otoczenie, inni nie chcieli zakładać firm. Drużyna grała podobnym składem przez kilka sezonów. To był najbardziej "zgrany" skład ligi w dobrym i złym tego słowa znaczeniu. Na boisku, ale też w szatni. I choć poprzedni sezon był dla zabrzan całkiem udany, to końcówka pokazała, że pewien układ już się wyczerpał. W takich sytuacjach wkrada się czasami podświadomie rutyna, szczególnie kiedy sytuacja w klubie przez te wszystkie minione lata była i jest wielką niewiadomą. Nikt nie ma wątpliwości, że ta drużyna, która tak naprawdę niczego nie wygrała, mogła i powinna osiągnąć więcej. Dlaczego tak się nie stało? Nie zdziwmy się jeżeli wszyscy ci gracze w nowych klubach dostaną "skrzydeł", będą jeszcze lepszymi piłkarzami.
Z drugiej strony takiej rewolucji nie zakładał pewnie nikt. W wyjściowym składzie może wyjść za kilkanaście dni czterech ludzi, którzy stanowi o sile Górnika. Jakby nie oceniać decyzji piłkarzy, ich gremialne odejście z Zabrza jest to votum nieufności wobec klubu, w którym przez tyle lat grali. Ryzyko działaczy też jest ogromne, skoro zdecydowali się zmienić cały kręgosłup drużyny. Z jednej strony Niżnik nie musi być gorszy od Kompały, a Popiela od Prasnala. O tym przekonamy się jednak dopiero w trakcie rundy. Przed trenerem Waldemarem Fornalikiem zadanie pewnie najtrudniejsze w krótkiej szkoleniowej karierze. Trudno nie pamiętać o Marku Koźmińskim, który powoli będzie żegnał się z boiskiem. Pewnie kwestią dni jest formalnie przejęcie przez niego akcji klubu. Czy zostając właścicielem będzie chciał zostać menedżerem klubu, mającym decydujący wpływ na kadrę, a z czasem również wyjściowy skład? Trudno nie dostrzec w tym pewnej logiki. Górnik na razie zmienił drużynę. Być może to było najprostsze.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online