Wróble uciekają z Zabrza

Stanisław Wróbel trenuje z Dospelem Katowice w Wiśle. Michał Wróbel przygotowuje się do nowego sezonu z Wisłą Kraków. Jeszcze do niedawna obaj piłkarze bronili barw Górnika Zabrza.
Już po zakończeniu ubiegłego sezonu Stanisław Wróbel manifestował chęć pozostania w Katowicach. Co o tym decydowało? Po pierwsze Katowice awansowały do Pucharu UEFA. Po drugie w tej drużynie czuł się zdecydowanie lepiej. Jak sam mówi, wywalczył tu miejsce w zespole. W Zabrzu częściej natomiast grzał ławę niż grał.
- Postawiono tu na mnie. Uwierzyłem w siebie - mówi Stanisław Wróbel. - Gra się wtedy o wiele łatwiej. 
Niektórzy przypuszczali, że skoro w Dospelu zrezygnowano z usług Jana Żurka, to i Wróbel będzie chciał pożegnać się z ulicą Bukową. Nic takiego nie nastąpiło.

- Jestem normalnym wyrobnikiem. Trenerzy się zmieniają, a piłkarze muszą robić swoje. Grać! - dodaje.

Sprawa jego przejścia jest już uzgodniona. Działacze obu klubów dogadali się. Najdalej w środę oficjalnie podpisany zostanie jego transfer. Wcześniej mówiło się o rozbieżnościach finansowych pomiędzy klubami. Jak mówi Dziurowicz to normalka. Jedni chcą dać jak najmniej. Drudzy dostać jak najwięcej.

- Uzgodnione zostały już wszystkie szczegóły - mówi prezes Dospelu, Piotr Dziurowicz. - Teraz pozostała jeszcze kwestia finalizacji. Dopóki nie zapłacimy za Stasia nie możemy mówić, że jest naszym zawodnikiem. Nie ma co ukrywać. My też czekamy na kasę. Jak na nasze konto wpłyną pieniądze, to od razu zapłacimy Górnikowi.

Równie dogadana jest kwestia przejścia do Wisły Kraków Michała Wróbla. Kiedyś drugi bramkarz Górnika. Wypożyczny nawet do Garbarni Szczakowianki Jaworzno. Teraz o miejsce w bramce mistrza Polski będzie rywalizował z Adamem Piekutowskim i Arturem Sarnatem. Na razie Michał trenuje z ekipą Henryka Kasperczaka w Zakopanem.

- Ja już dogadałem się z Wisłą - mówi drugi z Wróbli. - Teraz czas na kluby.

Piłkarz nie ukrywa, że cieszy się z przeprowadzki do Krakowa. W Zabrzu był tylko zmiennikiem. Na początku Andrzeja Bledzewskiego. Później Piotra Lecha.

- Trener Kasperczak powiedział, że na razie jestem numerem 2. Mam się uczyć od Artura i Adama - tłumaczy Michał. - Jednak za rok, może dwa mogę być numerem jeden w Wiśle. To moje marzenie.

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online