Forum
 

Jacek Wiśniewski żegna Zabrze

Jacek Wiśniewski nie będzie już grał w zabrzańskim Górniku. Piłkarz, który jeszcze jako junior trafił na Roosevelta z Sośnicy, by ponownie pojawić się w Zabrzu sześć lat temu, jutro wyjeżdża na tydzień do Niemiec. I niezależnie od tego czy podpisze tam kontrakt zapowiada, że do Górnika już nie wróci. 
Skąd taka determinacja?

- Sześć lat i wystarczy. To dla piłkarza bardzo długo w jednym klubie. Górnik to "mój" klub, czułem się tutaj bardzo dobrze, ale trzeba spróbować czegoś innego. Moją decyzję przspieszył fakt, że coraz trudniej się dogadać z kilkoma osobami w szatni.

To znaczy?

- Takie rzeczy nie powinny wchodzić poza drużynę. Rozstajemy się w zgodzie, ale postawy kilku kolegów nie bardzo rozumiem. Temat jest zamknięty.

Prezes Koźmiński jeszcze czeka na pana decyzję. Zwlekał pan bardzo długo.

- Prezes już wie, że podjąłem decyzje i nowego kontraktu z Górnikiem nie podpiszę. Zresztą z panem Koźmińskim jestem dogadany. Wiele spraw jest wyczyszczonych, zaległości sięgają rat kontraktowych i jestem pewny, że zaległości zostaną zapłacone.

Górnik z poprzedniego sezonu praktycznie przestał istnieć.

- Na to wygląda, choć kilka osób podpisało nowe kontrakty. Górnik nie jest pierwszym klubem, który przeszedł rewolucje kadrową. Jeżeli tylko sytuacja finansowa będzie w miarę stabilna, to nie powinien być dziś żaden kłopot ze zmontowaniem solidnej drużyny. Piłkarzy jest mnóstwo.

Plan wycieczki po Niemczech?

- Jedziemy z Adamem Kompałą w niedzielę i potrwa to mniej więcej tydzień. Zaczynamy w Oberhausen, gdzie jeszcze w ubiegłym sezonie grał Paweł Wojtala. Widzieli już nasze kasety, teraz chcą nas przebadać.

Jeżeli każą wyjść na trening?

- Może tak być, bowiem w poniedziałek zaczynają przygotowania do sezonu. Nie mam obaw. Po zakończeniu sezonu praktycznie cały czas coś robię. Biegam po lesie, codziennie trenuję z Sośnicą, która jeszcze gra. Ostatnio wystąpiłem w sparingu. Był też urodzinowy mecz Jerzego Dudka Oczywiście tylko zabawa, ale fizycznie na pewno nie odstawałem od kadrowiczów, którzy byli kilka dni po mecz ze Szwecją.

Jeżeli jednak się nie uda?

- Oberhausen to jeden klub. Są jeszcze dwa inne, również drugoligowe. Dlatego jedziemy na tydzień. Jeżeli któryś będzie zainteresowany to podpisuję kontrakt natychmiast. A jeżeli nie? Kibicuję w barażach Szczakowiance. Jeżeli się utrzyma to pewnie wylądowałbym w Jaworznie. (przepisał: TomeKSG)

źródło: Sport
nadesłał: KSG_Zabrze



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online