Forum
 

Pamięci Ernesta Pohla

Był jednym z największych piłkarzy w dziejach polskiego futbolu. Do dziś jest niekwestionowanym królem strzelców ekstraklasy. Zdobył w niej 186 bramek. Przez wiele lat grał w Górniku Zabrze, z tą drużyną zdobywał wielokrotnie mistrzostwo Polski. 49 razy wystąpił w narodowej drużynie. Można o nim powiedzieć, że był snajperem znakomitym. Ernest Pohl zmarł kilka lat temu w miejscowości Hausach w Niemczech i tam został pochowany. Pohl zawsze czuł sentyment do Górnika, nic dziwnego, gdyż w tym klubie osiągnął największe sukcesy. Z sentymentem wspominał też pobyt w Legii Warszawa w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych, z tą drużyną dwukrotnie wywalczył mistrzostwo Polski. Chciano go zatrzymać w stolicy, obiecywano mu "złote góry", ale jego, rodowitego rudzianina ciągnęło na Śląsk.

Miałem szczęście kilkakrotnie przeprowadzać wywiady z panem Ernestem. Było to dla mnie szczególne przeżycie, bo będąc małym chłopakiem chodziłem na mecze Górnika, a on był moim idolem. W czasie jednej z rozmów powiedział mi: - Wiem pan, kiedy byłem w Warszawie, niczego mi nie brakowało. Ciągle jednak myślałem o powrocie na Śląsk, bo tam były moje korzenie. Kiedy otrzymałem propozycję od działaczy Górnika, aby przyjść do ich klubu, zdecydowałem się natychmiast. Po pierwsze Zabrze położone jest od Rudy Śląskiej tylko o kilka kilometrów, a w Rudzie mieszkała cała moja rodzina. Po drugie Górnik zaczynał wtedy już stawać się znaną drużyną - mówił pan Ernest.

Oto jak wspomina Go inny wielki piłkarz Górnika, wieloletni kapitan tej drużyny i reprezentacji Polski Stanisław Oślizło: - Ernest był piłkarzem kompletnym w całym tego słowa znaczeniu. Posiadał wrodzoną technikę i niesamowitą swobodę w operowaniu piłką. Potrafił idealnie ustawić się na boisku. Posiadał jeszcze jeden bezcenny wręcz dar, jeżeli chodzi o piłkarskiego snajpera. Potrafił strzelać zarówno prawą, jak i lewą nogą. Poza tym niezwykle serdecznie odnosił się do młodych piłkarzy, którzy wchodzili do wielkiego Górnika. Sam tego doświadczyłem, kiedy po raz pierwszy znalazłem się w szatni tego zespołu - zapewnia Stanisław Oślizło.

Wiele do zawdzięczenia Pohlowi miał między innym znakomity piłkarz Górnika Włodzimierz Lubański. Kiedy trafił do zabrzańskiej drużyny, był piłkarskim młokosem. Miał zaledwie piętnaście lat. Pod kierunkiem pana Ernesta, Lubański rozwinął swój nieprzeciętny talent, o czym zawsze z rozrzewnieniem wspomina pan Włodzimierz.

Po śmierci Ernesta Pohla zastanawiano się w jaki sposób uczcić pamięć tego znakomitego piłkarza. Podsunięto pomysł, aby stadion Górnika nazwać Jego imieniem. Sprawa jak się okazało nie jest wcale taka prosta i przynajmniej na razie ucichła.

Nie dawało to jednak spokoju serdecznemu koledze z boiska Ernesta Pohla, Janowi Kowalskiego. Obaj występowali w najważniejszych meczach Górnika.

- Nie mogłem się zgodzić z myślą, że tak wielki piłkarz może pójść w zapomnienie. Pracując z młodzieżą w Gwarku Zabrze razem z moim synem Januszem doszliśmy do wniosku, że najlepszą formą uczczenia pamięci Ernesta będzie turniej juniorów Jego imienia. Ernest kochał młodzież. Był zawsze przyjazny dla młodych zawodników, którzy zjawiali się w Górniku. Sam zresztą po zakończeniu piłkarskiej kariery szkolił adeptów futbolu w Górniku. Dwa lata temu zorganizowaliśmy pierwszy turniej. Wygrał go wtedy Gwarek. Rok temu zwyciężył Górnik - przypomina Jan Kowalski.

Obecnie w dniach 20 - 21 czerwca rozegrana zostanie III edycja tego turnieju. Podobnie jak poprzednio, tak i w tym roku mecze będą rozgrywane na stadionie Gwarka w Biskupicach przy ulicy Zamkowej. Trzeba jednak wspomnieć o tym, że turniej będzie miał dodatkową rangę, ponieważ z jego okazji oddany zostanie do użytku nowoczesny pawilon sportowy.

Do turnieju zgłosiło się sześć drużyn, które podzielono na dwie grupy. W piątek (20. VI) zagrają, w grupie A: FK Zlin (Czechy) - Górnik Zabrze (10), Ruch Chorzów - Zlin (11.10), Górnik - Ruch (12.20); w grupie B: Juno Sport (Słowacja) - Gwarek Zabrze (16), Hutnik Kraków - Juno Sport (17.10), Gwarek - Hutnik (18.20); sobota: mecz o 5. miejsce (11), o 3. miejsce (12.20). finał (13.50).

Dla wielbicieli Ernesta Pohla, a także wszystkich kibiców futbolu szykują się wielkie, piłkarskie atrakcje.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online