Forum
 

Górnik Zabrze: W którą stronę?

Górnik praktycznie bezboleśnie przetrwał miniony sezon. Nie "pałętał" się w końcówce ligi, nie walczył do końca o utrzymanie... To była ostatnio norma. Co więcej, stosunkowo szybko zapewnił sobie pozostanie w lidze, nie mając jednocześnie szans na coś więcej. I zaczął się problem. Kasa pusta, motywacja średnia, perspektywa odejścia ponad połowy drużyny... Górnik nijaką końcówką z pewnością popsuł wrażenie ogólne, które do tego czasu było bardzo dobre. Doświadczony skład, z grupą kilku bardzo dobrych piłkarzy grał przez większą część sezonu ciekawą piłkę. Trudno nie pamiętać jesiennych popisów Andrzeja Niedzielana, bardzo dobrego sezonu Adama Kompały czy Grzegorza Lekkiego. I faktu, że zimą pożegnano dwóch, być może najlepszych piłkarzy drużyny. Ivica Kriżanac i Andrzej Niedzielan sięgnęli z Groclinem po wicemistrzostwo Polski. Bardzo dobrym posunięciem było sprowadzenie zimą z Bielska-Białej Adriana Sikory. Można tylko żałować, że w Górniku więcej mówiono o zaległościach finansowych niż grze, bowiem ten zespół mógł grać o coś więcej niż środek tabeli. Mógł i już nie zagra. Miniony sezon był końcem pewnego pokolenia piłkarzy, którzy decydowali o grze Górnika przez kilka sezonów. Piłkarze odpoczywają, połowa szuka klubów (ilu znajdzie?) i nadal nie wiadomo czy klub przejmie Marek Koźmiński. Pytań jak zwykle w Zabrzu sporo, choć takich nadziei na nieco lepsze jutro nie było od lat. Tylko, że to na razie jedynie nadzieje. Nie wiadomo jaki będzie budżet, właściciel i skład. Nadal brakuje 2000 siedzisk, by dostać licencję. Lekki idzie do niższej ligi w Niemczech, Wróbel do krakowskiej Wisły, Wiśniewski być może do Spartaka Moskwa. A Prasnal, Kolasa, Probierz, Kaczmarczyk... Rewolucja jest nieunikniona, tylko jaki będzie jej końcowy efekt?

Michał Probierz
Mieszane uczucia
Żal dziś szczególnie jesiennych spotkań. Może gdyby dystans do czołowej grupy był mniejszy inna byłaby wiosną motywacja. Ten zespół stać było na grę o wyższe cele, choć mówiliśmy głośno tylko o utrzymaniu. Na pewno miała duży wpływ na to wszystko sytuacja organizacyjno-finansowa, ale też prawo Bosmana było dla nas czymś nowym. W końcówce w wielu myślało już o zmianie klubu, głowy były zaprzątnięte przyszłością, podpisaniem nowego kontraktu. Trudno było od tego uciec. Mieliśmy dobry sezon, z kilkoma bardzo dobrymi meczami. Zabrakło trochę koncentracji. Ocena samego siebie? Jesienią tylko grałem, praktycznie nie trenowałem. To efekt kontuzji. I miałem w końcówce problemy. Wiosnę fizycznie wytrzymałem dobrze, choć zawsze mogło być lepiej. Odkrycie sezonu? Adrian Sikora. Jeżeli będzie nadal wkładał w to wszystko tyle serca, to wszystko prze nim. Tym składem już nie zagramy i szkoda, bo nigdy niczego nie wygraliśmy. Życie jednak nie znosi pustki. Przyjdą inni i Górnik będzie grał.

Adam Kompała
Lider
Jesienią na ustach wszystkich był Andrzej Niedzielan, odkrycie nie tylko Górnika, ale całej ligi. Jednak "najważniejszym" piłkarzem zabrzańskiej jedenastki był w minionym sezonie Adam Kompała. Mniej skuteczny niż trzy lata temu, kiedy sięgał po koronę najlepszego strzelca ligi, jednak zdecydowanie bardziej wszechstronny i grający dla drużyny. To jego podania otwierały najczęściej Niedzielanowi drogę do bramki rywala. Wiosną, kiedy grał w ataku, ponownie strzelał bramki, choć z przodu jego nieprzeciętne umiejętności nie zawsze były w pełni wykorzystane. Kompała żegna Górnik, którego jest wychowankiem. Miał grać w Katowicach u trenera Żurka. Tego ostatniego nie ma, więc przyszłość piłkarza też jest dziś sporą niewiadomą. W każdym razie ze znalezieniem nowego pracodawcy nie powinien mieć kłopotów.

Adrian Sikora
Szybszy od Niedzielana
Zadanie było trudne od samego początku. Jak zastąpić w ataku człowieka, którego kilka razy wymagająca publiczność na Roosevelta żegnała owacjami na stojąco. Adrian Sikora wiedział od początku, że będzie porównywany do Niedzielana. I egzamin zdał celująco. Piętnastu goli nie strzelił, ale warto pamiętać, że wiosną zadebiutował w lidze. Sześć goli to wynik przyzwoity i poparty rzadko spotykaną szybkością, ambicją i sercem do gry. Kibice Górnika trzy razy wybrali Sikorę piłkarzem miesiąca. Nawet jeżeli kilku centymetrów brakuje, to tacy piłkarze zawsze będą w cenie.

Piotr Gierczak
Na miarę "Żurawia"?
Piotrek ma taki potencjał techniczny, że w lidze może z nim konkurować tylko Maciek Żurawski - to opinia Adama Kompały na temat Piotra Gierczaka. I Kompała dodaje: - Gdyby tylko potrafił to "sprzedać" na boisku.
Z tym, niestety, jest problem. Ile bramek Andrzej Niedzielan zawdzięcza dokładnym podaniom starszego kolegi, wie najlepiej on sam, ale nie ulega wątpliwości, że Piotr Gierczak nie potrafił w minionym sezonie pokazać na boisku wszystkiego co potrafi. Jesienią w cieniu Niedzielana, wiosną w cieniu Adriana Sikory, część spotkań oglądał nawet z ławki rezerwowych. Trzy bramki też nie powalają na kolana, skoro tyle samo strzelił obrońca Jacek Wiśniewski. Gierczak zostaje w klubie i może w końcu "zaskoczy". Najwyższy czas.

Naj, naj, naj...
Najcenniejszy sukces - wygrana 3-1 w Wodzisławiu. Górnik był bezpieczny, Odra jeszcze z szansami nawet na tytuł. Role miały być rozpisane, jednak zabrzanie wypunktowali rywala, którego już jesienią ograli w Zabrzu 4-0.

Największa klapa - cała końcówka ligi, kiedy Górnik był już pewny utrzymania w lidze. Zabrzanie nie wygrali żadnego z sześciu spotkań, zyskali miano wiosennego Mikołaja, przegrali na własnym boisku z Katowicami i Płockiem. Co prawda Ruch dziękował Górnikowi za postawę w Jaworznie, ale ten remis "niebieskim" niewiele dał.

Najbardziej pamiętny mecz - 0-9 poległa w Zabrzu Pogoń, a były jeszcze strzały w słupki i poprzeczki. Dodajmy, że działo się to już wiosną, więc bez Niedzielana. Przypomnijmy, że to najwyższa wygrana w polskiej lidze od 1962 roku. Wtedy Cracovia przegrała 0-9 z... Górnikiem.

Najładniejsza bramka - Madrin Piegzik w meczu z Odrą w Wodzisławiu przejął piłkę na własnej połowie, przebiegł 50 metrów, minął trzech rywali, bramkarza i trafił do siatki. Kiedyś był w Gwarku partnerem Kamila Kosowskiego.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online