Forum
 

Koźmiński: Żadnej czarnej magii

Rozmowa z Markiem Koźmińskim, potencjalnym większościowym udziałowcem Górnik Zabrze SSA.
Kiedy może dojść do zakupu przez pana akcji Sportowej Spółki Akcyjnej Górnik Zabrze?
Z firmą Polind, czyli ze sprzedającym akcje, doszliśmy już do porozumienia, ustaliliśmy warunki. Teraz czekam aż Polind uzgodni pewne rzeczy z miastem. To jest klucz do wszystkiego. 
Jak blisko jest więc do sfinalizowania umowy?

To nie jest pytanie do mnie. Ja czekam na pewne decyzje. Mam nadzieję, że zapadną jak najszybciej, wszystkim w Zabrzu powinno na tym zależeć. Z mojej strony nie ma jednak presji, nie jest to też sytuacja patowa.

Czy to prawda, że przejmie pan od Polindu większościowy pakiet akcji Górnika, czyli ponad 50 procent?

Nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. Zapewniam jednak, że jeżeli dojdzie do sfinalizowania umowy, to - poza pewnymi kwestiami objętymi tajemnicą handlową - reszta będzie jawna i o wszystkim poinformujemy. Tu nie będzie żadnej czarnej magii.

Poprzedni właściciel Górnika, Stanisław Płoskoń twierdzi, że Polind wciąż nie spłacił swoich zobowiązań wobec niego. Nie obawia się pan, że Płoskoń zablokuje transakcję?

To nie moja sprawa. Jeżeli kupuję od kogoś auto, to mam się martwić, że poprzedni właściciel nie zapłacił za nie komuś innemu? To kwestia tych dwóch podmiotów. Ja nie mieszam się do tych spraw i nie chcę ich znać. Co innego, gdyby Górnik miał założoną hipotekę...

Kiedy w pana głowie pojawił się pomysł kupna akcji klubu?

Półtora roku temu, w grudniu 2001, po raz pierwszy spotkałem się z panem Andrzejem Daszkiem (prezesem Polindu - przyp. red.). Początkowo chciałem namówić na kupno akcji Górnika moich włoskich znajomych, ale oni wycofali się, widząc, że Canal+ ogranicza dotacje.

Czy klub piłkarski w Polsce to dobry interes? W naszej lidze większość z nich funkcjonuje na wariackich papierach, ma ogromne długi...

Ja traktuję to w kategoriach sposobu na życie, oczywiście także jako biznes. Wiem, że nie ma nic za darmo. Muszą być inwestycje, a polityka długofalowa. Zapewniam, że nie chcę dorwać się, dorobić, a potem wszystko zakopać. Górnik sam w sobie to jest znak firmowy. Jeżeli w Europie coś kojarzy się z Zabrzem, to właśnie Górnik.

Ma pan już wizję Górnika pod swoim przewodnictwem?

Gdybym nie miał, to bym się w to nie angażował. Wszystko jednak w swoim czasie. Na razie możemy sobie pogadać. Dopóki nie ma umowy, nie ma o czym mówić. Ja lubię fakty, konkrety.

Czy to prawda, że chce pan zakończyć piłkarską karierę?

A kto tak powiedział? Na razie gram w piłkę, jestem w kadrze Górnika i nie myślę o zawieszeniu butów na kołku.

źródło: Trybuna Śląska



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online