Forum
 

Górnik bliski celu ()

Coraz bliżej utrzymania się Górnika w ekstraklasie. Trzy kolejne wygrane sprawiły, że zabrzanie mają już kilkupunktową przewagę nad rywalami z dołu tabeli.
Czwartkowy mecz we Wrocławiu nie zaczął się dla „górników” najlepiej, bo już na początku stracili bramkę, ale potem, z minuty na minutę było już lepiej.
Wprawdzie, na przerwę zabrzanie schodzili, przegrywając, to jednak druga połowa nie pozostawiła wątpliwości, który zespół jest lepszy. Dwa kolejne trafienia Igora Angulo sprawiły, że w ciągu dwóch tygodni jedenastka z Zabrza po raz drugi zdobyła Wrocław.
– Mecz nie ułożył się po naszej myśli, bo szybko straciliśmy bramkę, ale naprawiliśmy błędy, pokazaliśmy charakter i to, że jesteśmy drużyną, jeden za drugiego skoczył w ogień i ciężko zapracowaliśmy na tę wygraną i trzy punkty – podkreśla obrońca Górnika Paweł Bochniewicz.
W odróżnieniu, od meczu pomiędzy obu zespołami, rozegranego 13 kwietnia, tym razem jedenastka z Zabrza zdominował swojego rywala. Pokazały to pomeczowe statystki, a zwłaszcza strzały na bramkę. Po stronie zespołu trenera Brosza było ich aż 16, w tym jedenaście celnych. Sam bohaterem spotkania Igor Angulo mógł zdobyć jeszcze co najmniej raz tyle goli. Z pojedynków z Jakubem Słowikiem nie wychodził jednak zawsze z przysłowiową tarczą.
– Było czuć z boiska, nawet wtedy, kiedy przegrywaliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać ten mecz. Tutaj trzeba pochwalić bramkarza Śląska, zaliczył kilka wspaniałych interwencji. Tylko dlatego wygraliśmy 2:1, a nie znacznie wyżej – mówi młodzieżowy reprezentant Polski.
Na uwagę, zasługuje dobra gra linii środkowe „górników” w czwartkowym meczu. Zwracał na to uwagę w studiu Canal + ligowy ekspert Tomasz Wieszczycki. – Piłki zagrywane przez pomocników, Żurkowskiego czy Gwilię w kierunku wybiegającego Angulo przez dwie linie, to były prawdziwe perełki. Górnik ma wystarczająco dużo piłkarskiej jakości, żeby utrzymać się w ekstraklasie – oceniał po meczu we Wrocławiu Wieszczycki.
Na razie na swoim koncie zabrzanie mają 37 punktów. To już o sześć oczek więcej, niż okupujące „gorące” miejsce 15, czyli oznaczające degradację, Śląsk, który w przeciwieństwie do „górników” przegrał swoją czwartą ligową grę z rzędu (Wisła Płock, dwa razy Górnik i porażka z Koroną). Jeszcze niedawno w tym samym miejscu co wrocławianie byli piłkarze z Zabrza (patrz tabelka). Trzy efektowne wygrane wszystko jednak zmieniły.
W poprzednim sezonie w rozgrywkach ESA-37, kiedy to po raz pierwszy nie dzielono punktów. Do utrzymania się w najwyższej klasie rozgrywkowej potrzeba było właśnie 37 „oczek”. Właśnie tyle miał ich na koniec Piast, który w meczu ostatniej kolejki wygrał wtedy u siebie z Bruk-Bet Termalica Nieciecza, spychając jedenastkę z Małopolski na miejsce spadkowe. „Słoniki” skończyły wtedy sezon z 36 pkt. Jak będzie teraz? W Zabrzu nie zamierzają jednak spoczywać na laurach. – Na pewno nie można sobie pozwolić na chwilę oddechu. To, że mamy kilka punktów przewagi nad przeciwnikami, to niewiele znaczy, bo jeden mecz się przegra i znowu potem jest problem. Trzeba się pilnować i w każdym meczu grać o trzy punkty – zaznacza Przemysław Wiśniewski, który akurat w poniedziałkowym meczu z Zagłębiem Sosnowiec nie będzie mógł zagrać z uwagi na cztery żółte kartki na koncie. W odwodzie trener Brosz ma jednak innych graczy.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online