Forum
 

Kamil Zapolnik: Do mojego maksimum jeszcze brakuje ()

Bardzo dobra forma Kamila Zapolnika. W sobotnim meczu w Płocku Zapolnik zdobył swojego pierwszego gola na boiskach ekstraklasy. Jak mało kto zapracował na to trafienie.
W dwóch ostatnich ligowych spotkaniach z Koroną (2:4) i z Wisłą (4:0), Zapolnik pokazał, że można na niego liczyć. W Kielcach, choć zabrzanie z kretesem przegrali, starał się jak mógł, będąc jednym z najlepszym w górniczej jedenastce. Gdyby Igor Angulo miał jeszcze lepiej nastawiony celownik, to po podaniach Zapolnika mógł zdobyć kolejne bramki. Z kolei w Płock pochodzącemu z Białegostoku zawodnikowi wreszcie udało się trafić na boiskach ekstraklasy.
– Trochę musiałem się napracować i czekać, żeby zdobyć tą bramkę. Tym bardziej cieszę się z tego, że wreszcie przyszła. Otrzymałem dobre podanie od Jesusa Jimeneza, obrońcy przeciwnika nie do końca kontrolowali to co się działo, ja wbiegłem zza ich pleców i strzeliłem. Ćwiczymy takie zagrania na treningach. Tym bardziej więc jest zadowolenie, że teraz wyszło wszystko w ważnym meczu – podkreśla piłkarz.
Zapolnik trafił do Górnika w ostatnim dniu letniego okienka transferowego. Grający wcześniej w ataku GKS Tychy zawodnik, z miejsca stał się podstawowym piłkarzem jedenastki z Zabrza, a jak pokazują ostatnie spotkania, zaczyna być tym, który ciągnie grę swojego zespołu. I nie stanowi dla niego problemu czy trener Marcin Brosz wystawia go z przodu czy na skrzydle. Na tej pozycji zagrał z „nafciarzami”.
– Staram się grać to, czego wymaga ode mnie trener. Raz występuje w ataku, raz na skrzydle. Muszę się dostosować. Trzeba jednak dalej nad sobą pracować, bo na przykład w defensywie mam jeszcze braki. Trzeba się starać, żeby było coraz lepiej – mówi ambitny zawodnik.
Czy mecz w Płocku, to dla przeżywającego w tym sezonie trudne chwile Górnika przełom? – To nagroda za systematyczność. Mimo niepowodzeń, gdzieś tam słabszych wyników, nikt nie załamywał rąk, tak że jest to nagroda za pracę. Co do mnie, to do takiego mojego maksimum jeszcze brakuje, choć w ostatnim meczu w Płocku czułem się dobrze – tłumaczy Zapolnik.
Przed 14-krotnym mistrzem Polski w najbliższych dniach dwa kolejne ważne spotkania. W czwartek w 1/8 Pucharu Polski przyjdzie się zmierzyć w południe z Rozwojem w Katowicach. Potem w niedzielę na Arena Zabrze spotkanie z cyklu „za sześć” punktów z Miedzią.
– Nie ma czego obiecywać, ale ten mecz w Płocku to taki bodziec, że potrafimy, że możemy grać dobrze czy to pod względem organizacji czy w defensywie. Na pewno w kolejnych grach będziemy się wszystko starali podtrzymać. Tak też będzie w pucharowym meczu z Rozwojem. Zadajemy sobie sprawę, że czeka nas tam trudny mecz. Tym bardziej, że po ostatnim meczu w Płocku, gdzie boisko było twarde i zmrożone, ja na takim jeszcze nie grałem, kilku kolegów jest pobijanych. Chcemy jednak znowu zagrać dobrze i awansować dalej – podkreśla zawodnik Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online