Forum
 

Marcin Brosz: Nie zamierzamy stać w miejscu ()

Trener Górnika Zabrze Marcin Brosz nie narzeka, że z jego drużyny odeszło kilku kluczowych zawodników. W poprzednim sezonie Górnik uplasował się na mecie na 4. miejscu w tabeli i zagra w eliminacjach Ligi Europy. Zabrzanie byli beniaminkiem LOTTO Ekstraklasy, więc osiągnięty wynik jest bezspornym sukcesem. Czy szkoleniowiec zabrzańskiej jedenastki Marcin Brosz postrzega ten wynik w kategorii sukcesu, czy też odebrał go z lekkim niedosytem, bo szansa na miejsce na „pudle” była ogromna? – Odpowiedź na to pytanie nie jest skomplikowana, proszę sobie przypomnieć, w jakim miejscu Górnik był przed rokiem, albo dwoma laty – powiedział Marcin Brosz. – Ale w sporcie obowiązują czytelne zasady – szybciej, wyżej, dalej. Żeby coś osiągnąć, nie możemy oglądać się za siebie, tylko przed siebie. Doskonalić się, lepiej trenować. Powołania naszych piłkarzy do reprezentacji Polski, seniorów i młodzieżowej, są najlepszą odpowiedzią, jak się rozwinęliśmy. W ciągu dwóch lat naprawdę zrobiliśmy wiele, by odbudować markę klubu. W wielu elementach nam się to udało, lecz nie zamierzamy stać w miejscu i zadowalać się tym, co już zrobiliśmy. Przed nami kolejne wyzywania.
- Każdy z zawodników ciężko pracuje, a my wiemy, co chcemy i musimy poprawić. Ten czas w okrojonym składzie nie był stracony, mogliśmy się bliżej przyjrzeć i intensywniej popracować z zawodnikami, którzy wrócili po kontuzjach. Mam na myśli Konrada Nowaka i Rafała Wolsztyńskiego. Naprawdę dobrze wkomponowali się do zespołu, na zajęciach nie mogą liczyć na taryfę ulgową, nikt nie odstawia nogi. Zaręczam, że pracują na sto procent. Kiedy Wolsztyński będzie gotowy do gry? W tej materii decydujące zdanie będzie miał lekarz. Nie można w takich przypadkach wszystkiego precyzyjnie zaplanować i przewidzieć. Jak dostaniemy taki sygnał, że Rafał jest gotów, to na pewno dostanie szansę.
Latem odeszło z Górnika trzech kluczowych zawodników – Rafał Kurzawa, Damian Kądzior i Mateusz Wieteska. To ogromna strata dla Górnika, wszak wymienieni piłkarze decydowali o obliczu drużyny. Ich brak oznacza, że trener Brosz tak naprawdę buduje zespół od nowa? Czy też jest to tylko drobna rekonstrukcja? – Nie zamierzamy oszukiwać rzeczywistości, zainteresowanie zawodnikami wzrasta, gdy drużyna osiąga bardzo dobry wynik. Skoro jesteśmy przy tych trzech nazwiskach – to piłkarze, którzy jeszcze nie osiągnęli apogeum swoich możliwości. Przeciwnie – są młodzi, a mogą, a nawet powinni, być jeszcze lepsi. „Kurzi” był w Górniku 9 lat, ale dopiero przez ostatnie dwa i pół roku zaczął rozwijać się w błyskawicznym tempie. Teraz szansę otrzymają inni, którzy są u nas od pewnego czasu. Ich każdy dzień wspólnych treningów z takimi zawodnikami jak Igor Angulo, Szymon Matuszek, czy Michał Koj, rozwija ich. Górnik Zabrze jest w tej chwili dla nich ogromną szansą i dobrym miejscem, by się rozwijać piłkarsko.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online