Forum
 

Adam Danch, Rafał Kosznik i Dawid Plizga negocjują warunki odejścia z Górnika ()

Rozstanie Górnika z Adamem Danchem, Dawidem Plizgą i Rafałem Kosznikiem spadło na wszystkich zainteresowanych jak grom z jasnego nieba...
Nikt w klubie nie chce komentować tej zaskakującej sprawy, podobnie jak sami zawodnicy, którzy są bardzo oszczędni w słowach, ewentualnie mówią bardzo niewiele. W grupie „banitów” miał być także bramkarz Grzegorz Kasprzik, ale na razie jego temat został zawieszony. 

Mgiełka tajemnicy
Szczególnie głośnym echem odbija się sprawa wieloletniego kapitana i ikony Górnika, Adama Dancha, która wymaga odrębnego potraktowania. - To jest superchłopak! - mówi „Sportowi” Marcin Brosz, który jednak nie chce się wgłębiać w szczegóły rozstania z tym niezwykle zasłużonym dla Górnika piłkarzem. - Mogę tylko tyle powiedzieć, że to się toczy od dłuższego czasu; temat nie powstał dzisiaj – dodaje szkoleniowiec, któremu trudno się dziwić, że ucieka w dyplomację i nie chce rozmawiać na poziomie konkretów. Wiele osób czeka bowiem na ruch ze strony „Densia”, by ten przedstawił swoją wersję zdarzeń.
Dlaczego Adam odchodzi z Górnika i czy został do tego przymuszony? A może sam chciał zmienić wreszcie środowisko? To dwa z wielu pytań, na które mógłby odpowiedzieć sam piłkarz. 29-latek nie odbiera jednak telefonów od dziennikarzy. Można odnieść wrażenie, że jest jeszcze za wcześnie, by obie strony zaczęły odkrywać karty. Na pewno za jakiś czas poznamy więcej konkretów. Udało się ustalić, że przypadek każdego z „banitów” jest inny. I że w trakcie toczących się negocjacji może zdarzyć się i tak, że Danch... zostanie w Zabrzu. Na razie jednak, tak jak Kosznik i Plizga, były kapitan Górnika nie trenuje z pierwszą drużyną. Jego odsunięcie od zespołu owiane jest mgiełką tajemnicy, natomiast w przypadku pozostałej dwójki decydowały względy sportowe, a konkretnie słaba forma. Poza tym Plizga wdał się w pyskówkę z kibicami z trybuny wschodniej po ostatnim meczu w Zabrzu, co mogło mieć wpływ na decyzję zarządu klubu.

Persona non grata?
Dawid Plizga z zabrzańskim klubem pożegna się na pewno. W czwartek odbył kolejne rozmowy w sprawie rozstania za porozumieniem stron. - Właśnie dzisiaj ma być wysłana z klubu do mojego agenta propozycja rozwiązania kontraktu. Nie ukrywam, że jeszcze parę rzeczy nie zostało ustalonych do końca, chciałbym chociażby mieć jeszcze możliwość trenowania z drugą drużyną, cały czas być pod parą i w formie - wyjaśnia swoją sytuację zawodnik, mocno rozczarowany takim obrotem sprawy. Przypomnijmy, że był na wypożyczeniu w Niecieczy i latem ubiegłego roku wcale nie miał ochoty na powrót do Zabrza. Trener Brosz chciał go jednak mieć w zespole i tak się stało. Teraz skrzydłowy dowiaduje się, że jest personą non grata...
Dodajmy, że 3 lata temu Danchem mocno zainteresowała się właśnie Wisła, jednak wychowanek Wawelu Wirek nie chciał opuszczać Zabrza. Teraz można stwierdzić, że to był jego błąd: przywiązanie do jednej drużyny zabiło w nim motywację i chęć piłkarskiego rozwoju.

Od kołyski aż po grób
„Densiu” był symbolem klubowej wierności, tak jak to śpiewają kibice Górnika: „od kołyski aż po grób”. Ale – jak mawiają klasycy - nic nie trwa wiecznie...
W Górniku nie ma specjalnie chętnych na komentowanie tej trudnej sprawy, tym bardziej, że ewentualne rozstanie z kimś takim jak Danch wymaga taktu i właściwego przekazu dla kibiców. Tak, by nikt nie został urażony. - Kiedyś ikoną był Staszek Oślizło, ale klub się z nim w końcu rozstał i Górnik nie zdobył już 15. tytułu mistrza Polski - śmieje się sam z siebie legenda Górnika, dzisiaj w roli doradcy zarządu klubu. Dla Stanisława Oślizły Danch był naturalnym następcą, przywódcą zespołu. Nic dziwnego, że bardzo go martwi cała sytuacja. - Te zmiany wywołują różne emocje, i te lepsze, i te gorsze. Szkoda, że doszło do tego, bo może ta trójka graczy pomogłaby w awansie? A może da ich się doprowadzić do lepszej dyspozycji sportowej? Nie znam kulis, podejrzewam tylko, że to właśnie kwestie sportowe doprowadziły do tego, ze zostali odsunięci od drużyny. Chciałbym tylko przypomnieć, że zarówno Danch, Plizga, jak i Kosznik mają za sobą występy w reprezentacji Polski, więc nie są zwykłymi piłkarzami. Ale wiek robi swoje, przychodzi z czasem słabsza forma. Sam jestem ciekawy, jak to wszystko się rozwiąże, jaki będzie finał sprawy. Najważniejsze jest to, by Górnik wrócił tam, gdzie jest jego miejsce, czyli do ekstraklasy – przypomina Oślizło.

Więcej w "Sporcie".

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online