Forum
 

Kiedy Górnik się przebudzi? ()

Nikt nie mówił, że w I lidze zabrzanom będzie łatwo. Mało kto jednak przypuszczał, że aż tak źle. Skoro po dwóch kolejkach mówiono o falstarcie, to co powiedzieć po trzech? Górnik do tej pory zdobył w I lidze tylko jeden punkt i dziś jest przedostatni w tabeli. Dokładnie taki sam był dorobek zabrzan po trzech seriach poprzedniego sezonu, jednak wtedy drużyna Roberta Warzychy grała w ekstraklasie z Wisłą Kraków, Górnikiem Łęczna i Piastem Gliwice. Teraz ma za sobą dwa mecze z beniaminkami - Stal Mielec i GKS Tychy jeszcze kilka miesięcy temu grały w II lidze. Nie trzeba przypominać, że rok temu Górnik strat nie odrobił...

Górnik trzeci raz z rzędu w zasadzie stracił pierwsze 35 minut. Inauguracja w Legnicy, mecz ze Stalą Mielec, teraz derby w Tychach - w każdym z tych spotkań dopiero w ostatnich minutach pierwszej połowy drużyna zaczynała pokazywać piłkarską jakość. - Początki meczów, szczególnie z beniaminkami, powinny być atutem Górnika. Wtedy ma pokazać „kto rządzi na boisku”, nie wierzę, że młodzież z Mielca na nowym stadionie przy Roosevelta nie była w pierwszych minutach dodatkowo spięta. Zabrzanie ten czas stracili - uważa Krzysztof Bukalski, były kapitan Górnika.

Warto też zwrócić uwagę, kiedy Górnik traci bramki. Stal wyrównała dwie minuty po przerwie, a Tychy objęły prowadzenie w drugiej minucie, by zapewnić sobie wygraną w zasadzie już po doliczonym czasie meczu. Koncentracja zabrzan jest więc beznadziejna. A to nie koniec w regule traconych przez drużynę Marcina Brosza goli. Miedź - fakt, że ze spalonego - zdobyła gola po rzucie rożnym. Stal bezpośrednio z rzutu wolnego, a Tychy z rzutu karnego i po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Cztery stracone gole i wszystkie po stałych fragmentach gry! To też nie wystawia grze obronnej Górnika wysokiej noty.

Od drugiej kolejki słychać, że Górnik powinien się przebudzić, ale zaraz będzie już czwarta i się nie budzi. Żartując, może w Zabrzu zapomnieli, że w I lidze nie dzieli się punktów po 30 kolejkach. Jeżeli tutaj na pewnym etapie tracisz 7-8 punktów, to musisz je odrobić. Matematyka jest prosta - to jeszcze raz Krzysztof Bukalski. - Wciąż wierzę, że Górnik będzie walczył o awans.

- Drużyny awansujące do ekstraklasy zwykle nie mają na koncie więcej niż 5-6 porażek, a zabrzanie po trzech kolejkach mają dwie. Naprawdę czas się obudzić i wygrywać. Jeżeli oczywiście celem jest awans. A nie wierzę, że na tym etapie, kiedy dwie wygrane przesuwają każdy zespół do czołówki, ktoś powie głośno, że Górnika to nie interesuje. To byłoby jak rzucenie ręcznika - kończy Bukalski.

Więcej w "Sporcie".

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online