Forum
 

Górnik sięgnie po byłego reprezentanta Polski?

- Otrzymałem telefon, że jest możliwość sprawdzenia się w Górniku Zabrze. Sztab szkoleniowy będzie mnie obserwował podczas zajęć i myślę, że do końca bieżącego tygodnia zapadnie decyzja - mówi testowany przez zabrzan obrońca Tomasz Lisowski. 

» Ostatni mecz ligowy rozegrał pan 7 listopada ubiegłego roku. Chojniczanka pokonała wówczas na wyjedzie MKS Kluczbork 3:1. Od tamtej pory zniknął pan z ligowych boisk. Powód?
Tomasz Lisowski: - Nie chciałbym do tego wracać, bo po prostu nie warto.

» Skoro nie zmogła pana kontuzja, to może trener Chojniczanki wyszedł z założenia, że dwóch Lisowskich w jednej drużynie to o jednego za dużo?
- Kto wie, może ma pan rację (śmiech).

» Latem br. pański kontrakt w Chojnicach wygasł, czy też został rozwiązany za porozumieniem stron?
- Przychodząc do Chojniczanki podpisałem umowę obowiązującą przez dwa lata. Tego lata rozwiązałem ją z porozumieniem stron i na tym poprzestańmy.

» Nim trafił pan do Górnika Zabrze, próbował się pan zaczepić w innej drużynie? Grał pan mecze sparingowe?
- Nie chcę tego roztrząsać. Powiem tak - trenowałem samodzielnie, ale pod nadzorem i blisko pewnego zespołu. Wszystko odbywało się profesjonalnie i jestem bardzo wdzięczny tym ludziom.

» To Górnik Zabrze pana „odnalazł”, czy też sam się pan zgłosił do trenera Marcina Brosza?
- Otrzymałem telefon, że jest możliwość sprawdzenia się w Górniku Zabrze. Wsiadłem więc w samochód i pojechałem do Opalenicy, gdzie Górnik przebywał na zgrupowaniu. Uczestniczyłem w jednym treningu, zagrałem w sparingu i wróciłem z drużyną do Zabrza, by przekonać trenerów, że mogę być przydatny drużynie.

» Kiedy zapadnie decyzja, czy zostanie pan w Zabrzu?
- Trudno powiedzieć. Sztab szkoleniowy Górnika będzie mnie obserwował podczas zajęć i myślę, że do końca bieżącego tygodnia zapadnie decyzja. To byłby sensowny i logiczny termin, bo w sobotę gramy sparing i to chyba będzie mój główny sprawdzian.

» Jak został pan przyjęty przez piłkarzy Górnika? W szatni jest wielu młodych piłkarzy, ponadto pan po raz pierwszy trafił do klubu ze Śląska.
- To prawda, wcześniej nigdy nie miałem okazji grać w śląskiej drużynie. Wszystko przebiega bez zakłóceń, w szatni panuje fajna atmosfera, do niczego nie można się przyczepić. W szatni rzeczywiście jest dużo młodzieży, ale z kilkoma chłopakami miałem okazję i przyjemność rywalizować na boisku. Z Olkiem Kwiekiem grałem nawet w jednej drużynie, tzn. w Górniku Łęczna.

» Pamięta pan, że pierwszego gola w ekstraklasie zdobył pan właśnie w wygranym 3:2 meczu przeciwko Górnikowi Zabrze 17 marca 2007 roku? Był pan wówczas zawodnikiem Górnika Łęczna… Teraz nikt z tego powodu nie robił panu wymówek?
- To mnie pan zaskoczył. Rzeczywiście, tego gola strzeliłem w Zabrzu. Czy koledzy robili mi teraz z tego powodu wymówki? A kto to pamięta? To przecież było tak dawno temu.

» Uważa się pan za wyjątkowego pechowca? Dwukrotnie zrywał pan więzadła krzyżowe, co skutkowało kilkumiesięczną przerwą w treningach i występach w meczach ligowych.
- Sprawę moich kontuzji definitywnie zamknąłem, nie wracam do tych przykrych chwil. Patrzę tylko przed siebie, mam nadzieję, że nie będę miał więcej kłopotów zdrowotnych.

» Mecze w reprezentacji Polski Leo Beenhakkera wspomina pan z łezką w oku?
- Dlaczego z łezką w oku?

» Ponieważ zagrał pan tylko trzy mecze oficjalne w drużynie narodowej - z Bośnią i Hercegowiną, Finlandią i Estonią.
- Rzeczywiście, tych spotkań było więcej, ale były to mecze sparingowe. Szkoda, że tylko zagrałem w trzech meczach reprezentacji Polski, ale z drugiej strony nie każdy piłkarz dostępuje tego zaszczytu. Powiem więcej – jeszcze nie straciłem nadziei, że kiedyś do niej wrócę. Będę robił wszystko, by chociaż jeszcze raz założyć taką koszulkę, chociaż nie będzie to łatwe.

Więcej w "Sporcie".

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online