Forum
 

Na Łęczną Kante czy Steblecki?

Jeżeli w ciągu tygodnia na treningach „obroni” się Jose Kante, to Górnik w Łęcznej czwarty raz zacznie mecz w tym samym składzie.
Zabrzanie w sobotę grają kolejny ważny mecz z Łęczną na wyjeździe. Czy zespół czwarty raz wyjdzie na boisko w składzie, który poradził sobie z Podbeskidziem i Śląskiem oraz zremisował z Jagiellonią? To wielce prawdopodobne, choć mały znak zapytania trzeba postawić przy nazwisku Jose Kante. Sytuacja jest trochę paradoksalna, bo Hiszpan wiosną był chwalony po kilku meczach, które Górnik w najlepszym razie remisował. Kiedy drużyna „zaskoczyła” i wygrywa, Kante przestał na boisku dawać jakość. - Wcześniej nie strzelał goli, ale dochodził do sytuacji, potrafił zaskoczyć niekonwencjonalnym zagraniem. W ostatnich meczach tego nie widziałem. Raczej łatwo tracił piłkę, narażając Górnika na kontry i źle poruszał się po boisku. To nie przypadek, że w ostatnim meczu został zmieniony jako pierwszy - to słowa Jana Banasia, byłego napastnika Górnika i reprezentacji.
Jakby tego było mało Sebastian Steblecki, który wszedł za Hiszpana, zapewnił zabrzanom trzy punkty. Choć trzeba przyznać, że do momentu przeprowadzenia rozstrzygającej akcji w 92 min, specjalnie widoczny na boisku nie był. - To prawda, jednak Steblecki potrafi grać w piłkę i myślę, że taki gol dał mu „kopa”. Decyzję o składzie podejmie Jan Żurek, ale chyba będzie miał dylemat. Trzeba też pamiętać, że w tym roku to Steblecki strzelił dla Górnika najwięcej goli, a przecież często nie gra – to jeszcze raz Jan Banaś.
Gdyby faktycznie były piłkarz Cracovii miał wywalczyć miejsce w składzie kosztem Kante, to prawdopodobnie na pozycji numer „9” zagra w Łęcznej Roman Gergel. - Sam się zastanawiam, czy Górnik powinien w Łęcznej zaatakować i narzucić swój styl gry, czy jednak poczekać, w myśl zasady dominującej w grupie spadkowej - niech rywal się męczy. Łęczna ma ogromny problem z atakiem pozycyjnym, a zabrzanie w końcu dobrze bronią. Trzy ostatnie mecze to jeden stracony gol po fenomenalnym uderzeniu Bilińskiego i niewiele okazji rywali. Tylko musi się poprawić ich gra po przejęciu piłki. Łęczna to jednak nie jest jakość Śląska. Gergel na „9”. Wygląda ostatnio nieco lepiej, to mogłoby się sprawdzić... Atak pozycyjny? Grają siedmioma defensywnymi piłkarzami. Nie wierzę, że sobie w nim poradzą - przyznaje Grzegorz Mielcarski, ekspert Canal+.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online