Forum
 

Górnik wrócił z Hiszpanii

Górnik być może będzie renegocjował umowę dotyczącą zgrupowania w Hiszpanii.
Zabrzanie wczoraj, w okolicy północy, wrócili do Zabrza. Ostatnią bramkę na boiskach w Hiszpanii strzelił Jose Kante. Dwa mecze, dwa zdobyte gole, wizyta na Camp Nou, gdzie Barcelona grała ligowy szlagier z Atletico Madryt... Tak w największym skrócie można podsumować zakończone wczoraj zgrupowanie Górnika w Hiszpanii.
Generalnie jednak nie tak miało być. Już przed wylotem na Półwysep Iberyjski trener Leszek Ojrzyński narzekał, że w planie są tylko mecze z drużynami hiszpańskimi. Szkoleniowiec chciał wtedy rozegrać cztery spotkania, w planie miał dograne trzy, a skończyło się na dwóch...

Była możliwość, by jeszcze przynajmniej raz wyjść na boisko, ale trener uznał, że nie ma sensu - mówi prezes Górnika, Marek Pałus. Faktycznie, drużyna miała zaplanowany jeszcze mecz z drugoligowym Gimnastic, ale mecz miałby się odbyć tego samego dnia, co spotkanie z Sabadell, ale w innym miejscu, w dodatku na sztucznej murawie. Ojrzyński uznał, że takie warunki ma w Polsce, więc z takiego rozwiązania zrezygnował.

Dodajmy, że w trakcie pobytu trener narzekał też na to, że zespół musi grać na boiskach, które nie są w pełni wymiarowe.
- Jeszcze nie zapłaciliśmy za całe zgrupowanie, więc na podstawie tego, co działo się w Hiszpanii, prawdopodobnie wystąpimy o renegocjację umowy - to jeszcze raz prezes Górnika. Zgrupowanie finalizował menedżer, który wiele razy „wysyłał” kluby do Turcji. Narzekań nigdy nie było. Obóz w Hiszpanii organizował jednak pierwszy raz, zresztą nawet na jeden dzień nie doleciał do ekipy Górnika. Czasu się nie cofnie, ale trudno nie pamiętać, że zespół miał lecieć do Turcji, gdzie w zasadzie wszystko zostało już dograne, jeszcze przez zmarłego w połowie listopada Krzysztofa Maja, dyrektora wykonawczego klubu. Hotel, kilka boisk treningowych i cena sporo niższa od tej, którą klub płacił za podobne zgrupowania w ostatnich latach. I niższa od tej, którą trzeba było zapłacić za obóz w Katalonii. Wszystko przez skomplikowaną sytuację polityczną w tej części świata.

- Wtedy wszystko zbiegło się w jednym czasie. Bardzo napięta sytuacja w Turcji, śmierć Krzysztofa... Tak naprawdę to piłkarze przyszli do nas z prośbą o zmianę miejsca wyjazdu. Dziś wiemy, że sytuacja w Turcji się unormowała, a wiele klubów, nie tylko polskich, spędziło tam zgrupowania. Wtedy ryzyko było jednak spore - to jeszcze raz prezes klubu z Roosevelta.

Przypomnijmy, Górnik w pierwszym spotkaniu przegrał z Gironą (średniak II ligi hiszpańskiej) 0:2, a kilka dni później pokonał Sabadell (III liga) 2:1. W drugim meczu Jose Kante - nowy napastnik zabrzan - zagrał w swojej rodzinnej miejscowości, a mecz oglądała z trybun m.in. jego urodziwa siostra. Hiszpan w sparingach gola nie strzelił, za to trafił do siatki w poniedziałkowej wewnętrznej „gierce”. Grano tylko dwa razy po 15 minut, ale w warunkach meczowych. Kante zdobył jedynego gola w trakcie półgodzinnego spotkania.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online