Forum
 

Porządki w kadrze Górnika

W drużynie słabsze ogniwa mają zostać wymienione, a kilku młodych graczy pójść na wypożyczenie.
Trener zabrzan, Leszek Ojrzyński, buduje zespół na rundę wiosenną. - Czeka nas dziewięć spotkań w sezonie zasadniczym plus siedem dodatkowych. Dla nas to będzie „być albo nie być”. Dlatego musimy jak najlepiej przygotować się do walki – przyznaje szkoleniowiec.
Jedną z jego pierwszy decyzji, dotyczących kształtu teamu na przyszły rok, było poinformowanie Dzikamaia Gwaze o tym, że zimą musi poszukać sobie nowego klubu. Nie jest to żadną niespodzianką, bo piłkarz urodzony w Zimbabwe nawet gdy drużyna dołowała, nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w składzie. W ekstraklasie rozegrał jedynie 36 minut w meczu z Zagłębiem Lubin (2:2). Rozpoczął w wyjściowym składzie, ale Ojrzyński nie był wtedy zadowolony z jego występu i szybko zdjął go z boiska. Od tamtej pory gracz z Afryki występował jedynie w trzecioligowych rezerwach.

Nie płacą za treningi
Z zespołem prawdopodobnie rozstanie się także Mariusz Przybylski. Pomocnik w zakończonej rundzie wystąpił tylko w 8 spotkaniach. 33-letni gracz ma również problemy z kontuzjami.
Pod dużym znakiem zapytania stoją dalsze występy napastnika Macieja Korzyma i pomocnika Michała Janoty. Obaj... złamali przepisy ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Podczas meczu w Gliwicach, razem z kibicami Korony, weszli na obiekt przez... wyłamaną bramę ewakuacyjną. Grożą im zakazy stadionowe. - Jeśli zostaną ukarani, to nie będziemy mogli korzystać z ich usług. Żaden klub przecież nie płaci zawodnikom za same treningi – przyznaje trener. Na dodatek obaj prezentowali się mizernie, a pod koniec listopada doznali kontuzji.
W Zabrzu jednak nie oceniają całkiem negatywnie obu graczy. - Nie byli w optymalnej formie. Musiałem się zdecydować na transfery, które dziennikarze określili jako last minute. Zaryzykowałem i różnie to wyglądało. Korzym miał swoje sytuacje, gdyby był skuteczniejszy, to miałby na koncie 10 bramek. I to byłby jego rekord w ekstraklasie. W końcówce doznał jednak kontuzji. Z kolei Janota miał zły rok, problemy osobiste, rodzinne, zdrowotne... - ocenia Ojrzyński, który chciałby, aby w zespole pozostał Robert Jeż, choć i jego zaliczyć można do grona tych, którzy zawodzili. Słowak wciąż nie porozumiał się z klubem i na dziś jest bliżej odejścia z Zabrza niż pozostania. Jego umowa wygasa z końcem roku. Klub przedstawił mu nowy kontrakt, ale pomocnik musi się również liczyć z obniżką pensji.

Mają się ogrywać
Przypuszczano, że drużynę opuści bramkarz Sebastian Przyrowski. „Przyroś” spisywał się słabiutko jesienią. Miał zaledwie 36,8-procentową skuteczność interwencji. W lidze gorsze statystyki ma tylko Krzysztof Baran, ale on w Jagiellonii rozegrał tylko jedno spotkanie. Przyrowski bronił w 5 meczach. - Na dziś zostaje, a co będzie w styczniu, zobaczymy – przyznaje szkoleniowiec, który zdradza również plany dotyczące młodych graczy Górnika. - Kilku naszych zdolnych zawodników ma ogrywać się w niższych ligach. Uważam, że lepiej będzie dla nich jak zagrają w drugiej, czy pierwszej lidze niż mieliby występować na trzecioligowym froncie w naszym zespole rezerw. Kamil Cupriak został wypożyczony do Radomiaka. Poza tym być może pójdą na wypożyczenie Fabian Piasecki i Marcin Urynowicz. To wszystko uzależnione jest od tego, czy uda nam się podczas zimowej przerwy pozyskać nowego napastnika – dodaje Ojrzyński.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online