Forum
 

Mecz w Lubinie może być ostatnim Roberta Jeża w Górniku

W Górniku jest kilku piłkarzy, którzy swego czasu grali w Lubinie, a dziś na pewno mają coś Zagłębiu do udowodnienia.
Czy ktoś jeszcze pamięta, że Radosław Janukiewicz w swojej długiej karierze zagrał dwa ligowe mecze w barwach miedziowych? Wychowanek Śląska do Lubina trafił w lutym 2008 roku. Kilka miesięcy później kończył się kontrakt zawodnika na Oporowskiej, gdzie grał wtedy Śląsk, jednak Janukiewicz nowej umowy nie podpisał. 

Wypożyczony
By nie siedzieć wiosną na ławce rezerwowych, bramkarz zdecydował się odejść na zasadzie wypożyczenia do Zagłębia. Tylko na jedną rundę, bowiem latem 2008 roku miał już podpisany kontrakt z greckim klubem Skoda Xanthia. - Nie będę wieszał szalika Śląska, którego jestem wychowankiem, w bramce, bo to byłoby niepoważne z mojej strony. Do kwestii mojego przejścia do Zagłębia podchodzę w sposób profesjonalny. To półroczne wypożyczenie daje mi szansę rozwoju. Mam nadzieję, że wzmocnię tutaj rywalizację i każdemu to wyjdzie na dobre – mówił Radosław Janukiewicz, który jednak dopiero w maju wyszedł na boisko. Zagrał 45 minut z Cracovią i 90 z Górnikiem na Roosevelta, po czym wyjechał do Grecji.
Aleksander Kwiek do Lubina pojechał z Zabrza. Kiedy wiosną 2013 roku kończył się sezon i Kwiek zdobył dla zabrzan gola na boisku Zagłębia, wiedział już, że w tym klubie będzie kontynuował karierę. Umowa z Górnikiem się kończyła, a Zagłębie płaciło wtedy o wiele więcej. - Chciałem godnie pożegnać się z Zabrzem – zaznaczał wtedy. Grał w Lubinie dwa lata, przeżył spadek i sezon w pierwszej lidze zakończony powrotem do elity. Kwiek miał spory w nim udział, bo jako pomocnik strzelił dziewięć goli. Jednak klub nie zaproponował mu latem umowy, która by go satysfakcjonowałaby. - Byłem trochę rozczarowany, bo miałem dobry sezon, ale trudno dyskutować z decyzjami trenera i klubu – mówił, kiedy ponownie przyjechał do Zabrza.

Razem spadli
Robert Jeż? On z Zabrza odchodził do Polonii Warszawa, ale po słabym okresie dostał propozycję gry w Lubinie. Pierwszy sezon był do przyjęcia, ale drugi... Jeż grał słabo, jednak po rundzie jesiennej sezonu 2013/2014 odszedł nie z powodu słabej gry, tylko skandalicznego zachowania „kiboli”, którzy pobili Słowaka pod jego domem. Jeż rozwiązał kontrakt i dostał propozycję z Zabrza, co znaczy, że wspólnie z Kwiekiem spotkał się po raz trzeci w jednym klubie. Pierwszy mecz podczas drugiego pobytu przy Roosevelta pomocnik zagrał w Lubinie. I niewykluczone, że zagra też ostatni, bo jego kontrakt z Górnikiem dobiega końca za dwa tygodnie, a na dziś nowej umowy strony nie podpisały.
Kwiek grał w Lubinie z Pawłem Widanowem. Bułgar spędził w Zagłębiu 2,5 roku, jednak latem 2014 roku wyjechał z Polski do drugiej ligi włoskiej. Doznał poważnej kontuzji, w zasadzie nie grał, a kiedy Górnik fatalnie zaczął sezon, został sprowadzony na Górny Śląsk. Zagrał w ośmiu meczach i doznał kontuzji, dziś na pewno nie wyjdzie na boisko.

Mistrz Polski
Jest jeszcze piąty piłkarz, choć akurat on w pierwszym zespole Zagłębia nigdy nie zagrał. To Szymon Skrzypczak, który jako 17-latek trafił do Lubina, by po dwóch latach świętować z klubem mistrzostwo Polski juniorów. Szczytem możliwości była jednak gra w rezerwach i ME. Skrzypczak odrodził się w Polkowicach, gdzie w sezonie 2012/2013 strzelił 21 goli w 32 meczach. Wtedy po piłkarza zgłosił się Górnik, który na gole i asysty napastnika czekał bardzo długo, bo do ostatnich tygodni. Dziś Janukiewicz, Kwiek, Jeż i Skrzypczak mogą wyjść na boisko. Z jakim skutkiem?

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online