Forum
 

Sport: Gdzie szukać nadziei, Górniku?

Górnik żegnał Krzysztofa Maja i chciał zmarłemu dyrektorowi zadedykować wygraną. Mecz skończył się jednak zasłużonym podziałem punktów.
Jak się dla zabrzan skończyła pierwsza runda, tak zaczęła się druga. Czyli... koszmarnie. W meczu z Koroną, który Górnik rozegrał przed przerwą na spotkania reprezentacji Polski, Radosław Janukiewicz wyciągał piłkę z siatki w drugiej minucie. Wczoraj było dokładnie tak samo! O ile jednak kielczanie zdobyli gola po stałym fragmencie gry, to Wisła w swoim stylu „rozklepała” gospodarzy. 
Akcję zaczął Krzysztof Mączyński, zagrał piłkę do Macieja Jankowskiego, którego podanie bez problemu zamienił na gola Paweł Brożek. Inna rzecz, że Jankowski w momencie podania był na minimalnym spalonym.
Minutę później w zasadzie mogło być „po meczu”, bowiem Jankowski w doskonałej sytuacji strzelił obok słupka. Jakby problemów było mało, w 10 minucie trzymając się za udo opuścił boisko Michał Janota.
Górnik długo nie był w stanie zagrozić bramce Radosława Cierzniaka. A kiedy już tego dokonał, „setki” nie wykorzystał Maciej Korzym. Napastnik Górnika dostał wyborną piłkę od Gergela, ale strzelił jak... Jankowski w 3 minucie.
Zabrzanie stanęli pod ścianą, ale trzeba im oddać, że zaczęli drugą połowę imponująco. W 49 min wspomniany już Gergel oddał świetny strzał z 25 metrów, po którym Cierzniak wybił piłkę na róg. Centra Jeża, zgranie piłki głową przez Kosznika, strzał głową Kopacza...
Było 1:1, a w ciągu 10 kolejnych minut Górnik miał dwie kolejne okazje, by trafić do bramki. Nic to przy sytuacji z 62 minuty, kiedy Jeż po „klepce” z Korzymem z siedmiu metrów trafił w bramkarza Wisły. To była okazja „dwustuprocentowa”.
Korzym po chwili na noszach opuścił boisko, a w 73 min Ojrzyński wykorzystał limit zmian, wprowadzając do gry Armina Cerimagicia. Mecz się wyrównał, przez 20 minut w zasadzie nie było żadnej bramkowej okazji. W ostatnich minutach mieli je Gergel i Brożek, ale wynik nie uległ już zmianie. - Remisami to my ekstraklasy nie uratujemy - westchnął głęboko po końcowym gwizdku Rafał Kosznik.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online