Forum
 

Radosław Sobolewski przegrał z kontuzją

Najstarszego gracza Górnika zabraknie jutro na boisku. Być może przeciwko Wiśle nie zagra już nigdy ligowego meczu.
Radosław Sobolewski kilka tygodni temu dostał od trenera Leszka Ojrzyńskiego zgodę na występ w meczu gwiazd Wisły Kraków przeciwko obecnej drużynie „Białej gwiazdy”. Dziś wiele wskazuje na to, że mógł to być jego ostatni występ przeciwko klubowi, w barwach którego osiągnął największe sukcesy w karierze klubowej. Sobolewski z Wisłą cztery razy wywalczył mistrzostwo Polski. 
Kiedy wczoraj Górnik wyszedł na trening, okazało się, że 39-letni pomocnik nie może uczestniczyć w zajęciach z zespołem. Przekaz był bardzo konkretny – na środowe południe nie było żadnych szans, by Sobolewski mógł zagrać w piątek. To duża strata dla Leszka Ojrzyńskiego, tym bardziej, że przed tygodniem piłkarz zagrał w sparingu z Podbeskidziem Bielsko-Biała i wydawało się, że problemy zdrowotne to już historia. - Grał 45 minut, ale schodząc mówił, że odczuwa ból. Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja – mówił już wtedy z niepokojem trener Ojrzyński.
Dziś może spać o tyle spokojniej, że zdrowy jest już Erik Grendel. Słowak jednak z powodu kontuzji pauzował aż siedem tygodni i było widać we wspomnianym sparingu – obaj piłkarze zagrali obok siebie w pierwszej połowie - że nie jest jeszcze w optymalnej formie. - Nie da się po takiej przerwie grać na sto procent, ale każdy trening działa na moją korzyść – mówi Grendel. Podobnie wypowiada się Ojrzyński. - Było widać, że nie ma jeszcze najlepszego czucia piłki, ale to dobry technicznie i doświadczony piłkarz. Mamy jeszcze kilka dni...
Wracając do Sobolewskiego i jego meczów przeciwko Wiśle, dziś można przypuszczać, że oba kluby w tym sezonie raczej nie spotkają się w fazie dodatkowej. Krakowianie mierzą w grupę mistrzowską, a zabrzanie o niej głośno nawet nie myślą. Tymczasem po sezonie wygasa umowa piłkarza z Górnikiem, a już wcześniej pojawiały się sygnały, że latem 2016 roku Sobolewski skończy karierę. Piłkarz dziś ma na koncie 367 meczów ligowych. Skoro w najbliższym nie zagra, to w najlepszym wypadku skończy sezon mając rozegranych 389 meczów. Bariery czterystu raczej nie pokona.
Grający z numerem siedem „Sobol” w tym sezonie drugi raz leczy kontuzję. Najpierw pauzował w trzech meczach między 7 a 11 kolejką. Teraz też zabraknie go w trzecim meczu z rzędu. Czy ostatnim? To trudno przewidzieć, skoro piłkarz rzadko trenuje na pełnych obrotach, sam regulując obciążenia organizmu. Przy jego nazwisku znak zapytania pojawia się praktycznie przed każdym meczem. Co prawda bez Sobolewskiego Górnik wygrał jedyny mecz w rundzie jesiennej (2:0 ze Śląskiem), ale trudno nie pamiętać, że jego gra i gole pozwoliły zremisować trudne mecze z Lubinem i Legią. Nie trzeba też dodawać, jak ważny i prestiżowy jest dla piłkarza każdy kolejny mecz z „Białą gwiazdą”. Ten zobaczy z trybun.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online