Forum
 

Rozmowa z Bartoszem Kopaczem, stoperem Górnika

Po dwóch latach przerwy stoper zabrzan Bartosz Kopacz wrócił do ekstraklasy i dobrze zagrał w meczu z Wisłą.
» Poprzednio zagrał pan w ekstraklasie ponad dwa lata temu. Pamięta pan, z kim grał wówczas Górnik?
Bartosz Kopacz: - Debiut w ekstraklasie pamiętam. Pokonaliśmy wtedy w Zabrzu Widzewa 3:1. Ostatniego swojego występu jednak nie pamiętam. 

» Przegraliście na Roosevelta z… Wisłą Kraków 0:1.
- Fakt. Bramkę straciliśmy po strzale Michała Chrapka. Przerwa w występach w ekstraklasie w moim przypadku rzeczywiście była bardzo długa. Powiedziałem sobie jednak, że to dla mnie już ostatni dzwonek. Chcę się na dłużej zadomowić w ekstraklasie.

» Przejdźmy do piątkowego spotkania z „Białą gwiazdą”. Cieszycie się z tego remisu, czy czujecie niedosyt?
- Myślę, że remis jest zasłużonym wynikiem. Żadna z drużyn nie powinna narzekać na takie rozstrzygnięcie. Byliśmy chyba trochę bliżsi wygranej, bo w drugiej połowie Adam Danch trafił w słupek. Gdybyśmy wyszli wtedy na prowadzenie, być może mielibyśmy teraz trzy punkty. Ale z przebiegu gry podział punktów jest sprawiedliwy. Wisła panowała do przerwy, w drugiej połowie mecz toczył się pod nasze dyktando.

» Wisła czymś was zaskoczyła?
- Analizowaliśmy grę Wisły bardzo dokładnie, znaliśmy jej mocne i słabe strony. Nie pozwoliliśmy przeciwnikowi rozwinąć skrzydeł, co wynikało z faktu, że byliśmy w piątek bardzo dobrze zorganizowani.

» Jest pan zadowolony ze swojego występu w Krakowie?
- Zawsze oceniam swoje występy krytycznie, ale nie zamierzam się katować. Zagrałem poprawnie, chociaż bez fajerwerków. Cieszy mnie to, że Wisła nie dochodziła do groźnych sytuacji strzeleckich. Mam nadzieję, że do następnego meczu utrzymam miejsce w podstawowym składzie Górnika.

» Najwięcej krwi napsuł panu Paweł Brożek?
- Na początku meczu stworzył jedną groźną sytuację po podaniu Macieja Sadloka, ale Sebastian Przyrowski spisał się znakomicie. Nie przypominam sobie, by potem Brożek miał podobną sytuację, bo skutecznie go zneutralizowaliśmy. Wiele sobie nie pograł.

» Po zakończeniu spotkania zebraliście od trenerów więcej pochwał, czy krytycznych uwag?
- Punkt zdobyty na wyjeździe trzeba sobie cenić. W Krakowie zawsze gra się trudno, więc przyjmujemy ten remis z pokorą i nie narzekamy. Trenerzy chwalili nas za organizację gry, bo naprawdę nieźle to wyglądało. Odległości pomiędzy poszczególnymi formacjami i zawodnikami były odpowiednie.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online