Forum
 

Górnik będzie miał wpływ na medale?

Górnik zaczyna serię spotkań z drużynami walczącymi o mistrzostwo. Potknięcie któregoś z rywali będzie miało wpływ na ostateczną kolejność medalistów.
Zabrzanie to jedna z tych niewielu drużyn ligi, które ostatnie trzy mecze zagrają bez większej presji. Spadek drużynie nie grozi, w grupie mistrzowskiej zdobyli na razie cztery punkty, przed własną publicznością zagrają już tylko raz, a rywale, z którymi się zmierzą, w komplecie są wyżej w tabeli, więc z zabrzan spada niewdzięczna rola faworyta. 
Co ugrają, zostanie im zapisane na plus, a ewentualne porażki, jeżeli nie dojdzie do jakiejś katastrofy – a tego nie przewiduję – nie będą miały większych konsekwencji. Zasadne jest też pytanie, jakim Górnik zagra w tych meczach składem. Myślę, że muszą dokonywać roszad. Kadra jest wiekowa, jest też szansa, by sprawdzić kilku młodych chłopaków. Na który mecz wystawią tych najlepszych, a na który kilku dublerów? Tego nie jestem w stanie przewidzieć – zastanawia się Krzysztof Bukalski, były pomocnik zabrzan. - Faktem jednak jest, że to zabrzanie mogą zdecydować o medalach, a stać ich na każdy wynik.
Podobnie mówi Michał Pazdan, filar obrony Jagiellonii, niedzielnego rywala Górnika. - Nie mówmy, że ktoś jest faworytem, bo zajmuje nieco wyższe miejsce w tabeli. Wisła z nami co prawda przegrała, ale grała tego dnia lepszą piłkę. A przecież jest w tabeli niżej. My z kolei wygraliśmy na Lechu z liderem. Górnik? Przecież gdyby spojrzeć tylko na doświadczenie i ogranie, to nie możemy się z nimi równać. Kilku ich graczy było mistrzami kraju, a nawet grało w Lidze Mistrzów. Myślę o Słowakach. To będzie kolejny ciężki mecz – przyznaje były gracz Górnika.
Robert Warzycha, trener zabrzan, pytany o najbliższy tydzień, mówi krótko: - Fizycznie dajemy radę. Gramy trzy mecze w tydzień, w tym dwa na wyjazdach, więc możemy mówić tylko o odnowie, graniu i podróżach. Zapewniam, że do każdego meczu podejdziemy poważnie. Mogą być roszady w składzie, ale zawsze wyjdzie na boisko jedenastka, którą będzie stać na dobry wynik. W Białymstoku gramy o pełną pulę - przekonuje szkoleniowiec Górnika.
Grzegorz Kasprzik jasno zadeklarował, że jego faworytem do mistrzostwa jest... - Mam ich dwóch. Jednym jest Lech, a drugi... To tajemnica – Bramkarz Górnika jest jednym z zabrzańskich mistrzów Polski. Tytuł zdobył grając w Lechu w 2010 roku. W tej drużynie występował też Seweryn Gancarczyk. Poznańską przeszłość ma też Łukasz Madej, który pytany o finisz ligi odpowiada: - Mam przeczucie, że nikt z prowadzącej trójki nie wygra wszystkich trzech spotkań. Gdzieś punkty stracą, choć na pewno kalendarz Lecha wydaje się łatwiejszy niż Legii.
Niedzielny mecz jeszcze o niczym nie przesądzi. Kolejny? Przy korzystnym zbiegu okoliczności Lech będzie mógł po meczu w Zabrzu świętować mistrzostwo Polski. Stanie się tak, jeżeli wygra oba mecze, a Legia nie zdobędzie w dwóch najbliższych więcej niż trzy punkty. W Zabrzu kolejny raz mogą żałować, że trwa budowa stadionu, bo pewnie jedną trybunę byliby w stanie zająć w najbliższą środę fani „Kolejorza”. Na Roosevelta trudno usłyszeć deklaracje, kto powinien być mistrzem, ale z racji historycznych doświadczeń z pewnością więcej osób wskazałoby na Lecha niż Legię. Warto też pamiętać, że piłkarze mają obiecane premie za zajęcie co najmniej piątego miejsca, na co jeszcze jest szansa. Grają też o stosunkowo wysokie „wejściówki” za zwycięstwa. W każdym razie zaczyna dziś Górnik wyjątkowo ciekawy tydzień, w którym to drużyna z Zabrza może rozdawać karty.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online