Forum
 

Łukasz Madej: Jeszcze z nimi zagramy

Pomocnik Górnika w meczu ze Śląskiem Wrocław strzelił bramkę i zanotował asystę. Sobotnie spotkanie wywarło na nim duże wrażenie.
» Z trybun oglądało się ten mecz z wielką przyjemnością... Wrażenia z murawy?
Łukasz Madej: - Kibice to lubią. Padło sześć goli, zmieniał się wynik. Pewnie byłoby większe rozczarowanie, gdybyśmy prowadzili i stracili gola na 3:3. Kiedy jednak dwa razy odrabia się straty, to nawet remis można przyjąć jako pozytyw. Tym bardziej, że graliśmy z dobrym zespołem. To faktycznie był ciekawy mecz. Z błędami, ale też dobrym tempem, szybkimi akcjami, wieloma sytuacjami. Nikt nie kalkulował, obie drużyny chciały wygrać. Powiem tak – nikt dziś nie zasłużył na porażkę.

» Łatwej sytuacji nie zamienił pan na gola, za to w trudniejszej zdobył fantastycznego gola.
- Chyba za to też kochamy piłkę... Jest nieprzewidywalna, nie da się wszystkiego rozpisać przed pierwszym gwizdkiem. W pierwszej połowie zachowałem się źle. Strzał nie był celny i nie był silny. Mierzyłem w długi róg, ale nie wyszło tak, jak sobie zaplanowałem. Po przerwie? O wiele lepiej. Wniosek jest prosty – trzeba próbować.

» Był to wasz najlepszy mecz w tym roku?
- Najbardziej widowiskowy – to na pewno. Trzeba też spojrzeć na rywala, a Śląsk to chyba najlepsza drużyna z tych, które do tej pory były naszymi rywalami. Jako zespół lepiej zagraliśmy jednak w Łęcznej. Było tam w naszej grze więcej spokoju i pewności, szczególnie w grze defensywnej całej drużyny. Tutaj tego zabrakło. Mamy doświadczoną drużynę i musimy to na boisku wykorzystywać.

» Lubi pan grać przeciwko swoim byłym zespołom. Ruch, teraz Śląsk...
- Już chyba nikt nie został. Chociaż nie, zagramy jeszcze z Bełchatowem. Lubię wszystkie mecze, które dodatkowo podnoszą adrenalinę, a jak się gra przeciwko drużynie, w której spędziło się fajny czas i zostawiło wielu znajomych, tak właśnie się dzieje. Teraz cieszę się na derby z Piastem. Lokalny rywal, z którym przegraliśmy jesienią w Zabrzu. Czas wziąć rewanż.

» Jak pan ocenia grę Śląska bez Sebastiana Mili?
- Seba to jakość, na pewno byliby jeszcze lepszą drużyną. Nie da się zastąpić takiego piłkarza z dnia na dzień, ale grają dobrą piłkę i mogą wygrać w lidze z każdym. Tym bardziej trzeba uszanować ten remis, choć chcieliśmy wygrać. Po strzeleniu gola na 2:2 nie było myślenia o grze na remis, tylko o trzecim golu. Trochę się to zemściło, skoro gola straciliśmy po kontrze, ale zawsze trzeba walczyć o pełną pulę. W końcu zostanie ona w Zabrzu. Może w trzecim meczu ze Śląskiem. Wierzę, że w grupie mistrzowskiej jeszcze z nimi zagramy.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online