Forum
 

Robert Warzycha: W Turcji mamy komfort pracy i sparingpartnerów

- Za moich czasów biegaliśmy po Tatrach - wspomina Robert Warzycha. Ale swoim piłkarzom na góry Taurus nie każe wbiegać.
Zabrzanie są zadowoleni z pobytu na tureckiej riwierze. Drużyna przebywa w Alanyi, czyli w jednej z najładniejszych tutejszych turystycznych miejscowości, leżących nad Morzem Śródziemnym. Gdy trener Robert Warzycha w latach 2008-2013 był trenerem amerykańskiej drużyny Columbus Crew, zimą wyjeżdżał ze swoim zespole w inne części USA. 
- Stany to rozległy kraj. Dzieli się na tyle stref klimatycznych, że zawsze znajdą się miejsca, w których w jednym czasie można znaleźć i zimę, i lato. Najczęściej jeździliśmy do Kalifornii i na Florydę, bo tam jest piękna, słoneczna pogoda. Wyjeżdżaliśmy również do Europy. Byliśmy w Niemczech, Danii, Anglii, Francji, Holandii. Raz nawet uczestniczyłem w obozie zorganizowanym na Cyprze. Ale w Turcji nie byliśmy - podkreśla coach, który jednak nie przywiązuje największej wagi do miejsca, w którym drużyna przygotowuje się do sezonu.
- To nie jest tak ważne, istotniejszy jest dobór sparingpartnerów. Z Górnikiem w Turcji mamy dobrych rywali - zaznacza. Zabrzanie w trakcie zgrupowania rozegrali dwa sparingi i ani jednego jeszcze nie wygrali, dwa razy remisując: z ukraińskimi Karpatami Lwów (0:0) i Alanyasporem (1:1). - Wyniki jednak nie są najważniejsze - zastrzega opiekun Górnika.
Niedaleko od Alanyi znajdują się góry Taurus. Zabrzanie nie będą jednak zdobywać miejscowych szczytów. Gdy Warzycha był czynnym zawodnikiem, piłkarze biegali m.in. po Tatrach. To był stały element zimowych przygotowań do rozgrywek. Po wejściach na Kasprowy Wierch i forsownych treningach słabsi fizycznie zawodnicy byli zajechani.
- To były inne czasy. Na zagraniczne wojaże nie wyjeżdżaliśmy. Dlaczego? Może w klubach nie było wtedy pieniędzy na ten cel. Taki wyjazd do Turcji to dla nas szansa na pracę w przyzwoitych warunkach, na zielonych boiskach, w wyższej niż w Zabrzu temperaturze. Bardzo istotni są sparingpartnerzy. Z polskimi drużynami znamy się i rywalizujemy na co dzień, a zagraniczni rywale to dla nas okazja do nauki. Takie doświadczenie procentuje potem w lidze. W Alanyi mamy do dyspozycji stary stadion tureckiego drugoligowca. To obiekt tylko dla nas. Nie musimy podczas zajęć patrzeć na zegarek. Mamy komfort pracy - dodaje.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online