Forum
 

Piłkarze Górnika nie objadali się w przerwie między rozgrywkami

Drużyna w surowych warunkach przygotowuje się do rundy wiosennej. Mimo to trener przygotowania fizycznego Sebastian Leciak wcale nie narzeka.
Zabrzanie w minionym tygodniu trenowali w Hali Widowiskowo-Sportowej przy ulicy Matejki w bardzo niskiej temperaturze. Wydawało się, że na nieogrzewanym obiekcie, jest nawet poniżej zera. - Mimo wszystko temperatura jest dodatnia. Nie byliśmy zaskoczeni tymi warunkami. Zakładaliśmy, że na hali będzie chłodno. Czy to dla nas duże utrudnienie? Przy niskiej temperaturze inaczej pracują mięśnie, ale za to zawodnicy bardziej się starają, by szybciej zaadoptować się do takich warunków - tłumaczy trener, który pracuje w zabrzańskim klubie od kwietnia minionego roku.

Beep i RAST

W środę na inauguracyjnych zajęciach piłkarze mieli test wydolnościowy, zwany beep testem.
- Dzięki niemu wiemy, jakie jest maksymalne tętno danego zawodnika i w ten sposób wyznaczamy później strefy wysiłkowe dla każdego z graczy. Wyniki wrzucamy do naszego urządzenia - polara - które pozwala nam zintensyfikować trening dla każdego piłkarza. W czwartek przeprowadzane były testy siłowe, mające na celu określenie siły maksymalnej, a w piątek tak zwane testy RAST. Piłkarze przebiegali 30 metrowy odcinek z 20 sekundową przerwą. Dzięki temu sprawdzianowi uzyskujemy między innymi wytrzymałość szybkościową i potem możemy zindywidualizować trening - tłumaczy Leciak.
Członek sztabu szkoleniowego chwali zawodników Górnika za to, że nie objadali się w przerwie między rozgrywkami. - Piłkarze są teraz bardzo świadomi. Sprawdziliśmy ich tkankę tłuszczową i nikt nie przybrał na wadze. Przyjemnie się z nimi współpracuje - dodaje z uśmiechem.

Góry w centrum Berlina

Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach był w grudniu na stażu w Hercie Berlin, gdzie obserwował między innymi pomieszczenia do hipoksji. - W nich można odwzorować warunki panujące na bardzo wysokich górzystych terenach, gdzie w powietrzu tlenu jest o wiele mniej. Myślałem jednak, że będzie to bardziej korzystne w wysiłkach beztlenowych, w takich, które zawodnikom są najbardziej potrzebne. W nich piłkarze berlińskiego klubu podnoszą swoją wytrzymałość, ale na dziś jest to wytrzymałość tlenowa a nie beztlenowa. Jest to po prostu bardzo dobre uzupełnienie treningu, jak również działa korzystnie, gdy próbuje się zregenerować organizm - dodaje Leciak.

Lepsza Turcja

Trener przygotowania fizycznego przekonuje również, że brak zgrupowania w Zakopanem nie wpłynie negatywnie na formę drużyny.
- W przeszłości piłkarze zawsze biegali w górach, teraz jest inaczej. Plan, który był przewidziany na Tatry, zostanie zrealizowany tutaj, czy też w innym miejscu i mam nadzieję, że nie zaburzy nam cyklu przygotowań. Lepiej polecieć do Turcji niż do Zakopanego. Tam boiska są świetnie przygotowane. Drużyna będzie szlifowała zajęcia techniczno-taktyczne.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online